W obliczu coraz większej niepewności na Bliskim Wschodzie oraz utraty hegemonii przez Stany Zjednoczone różne kraje, będące często sojusznikami Stanów Zjednoczonych zaczynają zawierać wojskowe sojusze aby bronić się samym przed zagrożeniami. Tak oto doszło do spotkania przywódców Arabii Saudyjskiej oraz Pakistanu i podpisania paktu o wzajemnej obronie. “Pakt uznaje każdy atak na Arabię Saudyjską lub Pakistan za atak na obydwa państwa, pogłębiając tym samym wspólny sojusz bezpieczeństwa“. Od dziesięcioleci trwało partnerstwo w tej dziedzinie między obydwoma krajami, a ten pakt ma to partnerstwo wzmocnić. Do tego trzeba dodać, że Arabia Saudyjska zawarła ów pakt państwem posiadającym broń nuklearną. Przy okazji krótkiej wojny irańsko-izraelskiej Pakistan zagroził użyciem broni atomowej wobec Izraela.
Historyczne partnerstwo i wspólne interesy
Wydano w związku z tym wspólne oświadczenie. Stwierdzono w nim, że porozumienie odzwierciedla wspólne zaangażowanie obydwu państw na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa oraz osiągnięcia bezpieczeństwa i pokoju w regionie oraz na świecie. Porozumienie to “ma na celu rozwinięcie aspektów współpracy obronnej między oboma krajami i wzmocnienie wspólnego odstraszania przed jakąkolwiek agresją. Porozumienie stanowi, że każda agresja na którykolwiek z tych krajów będzie uznawana za agresję na oba”. Fundamentem tego paktu staje się w tym momencie historyczne partnerstwo oraz wspólne interesy strategiczne i ścisła współpraca obronna. Obydwaj przywódcy Mohamed bin Salman i Shehbaz Sharif omawiali sposoby zacieśnienia strategicznego partnerstwa między dwoma bratnimi krajami w różnych dziedzinach. Czyli także te kraje zamiast zajmować się językiem konfrontacji zainteresowani byli bezpieczeństwem i pokojem.
Następstwo ataku Izraela
Samo porozumienie jest zinstytucjonalizowaną współpracą, która była długotrwała i głęboka. Na pytanie czy pakt obejmuje również użycie broni jądrowej przez Pakistan anonimowy urzędnik odpowiedział, że porozumienie obronne jest wszechstronne i obejmuje wszelkie środki militarne. Zawarte porozumienie między tymi państwami zostało zaledwie dwa dni po zwołaniu nadzwyczajnej sesji Ligi Arabskiej i Organizacji Współpracy Islamskiej, która odbyła się w następstwie ataku Izraela na Katar. A ten odbył się w celu zlikwidowania członków politycznego kierownictwa Hamasu, którzy zebrali się aby omówić popieraną przez USA propozycję zawieszenia broni. Widać więc wyraźnie że kraje zaczynają same się organizować, jeśli Stany Zjednoczone podstępną polityką wobec Palestyny wskazują na to, że nie można polegać na ich protekcji. A że kraje te mogą na sobie polegać to świadczy o tym, wyszkolenie przez Pakistan 8,2 tys. żołnierzy od 1967 r. Obydwa kraje przeprowadziły przez ten czas szereg ćwiczeń. Natomiast od dawna stacjonowało w Arabii Saudyjskiej 1,6 tys. żołnierzy, do których w 2018 r. doszło ok. tysiąca żołnierzy, którzy mieli przybyć tam z celach szkoleniowych oraz doradczych. Wejście na najwyższy poziom oznacza sygnał dla Izraela, który zaczyna mieć kłopoty na międzynarodowej arenie. To także sygnał dla Stanów Zjednoczonych, że nie potrzebują te kraje symulowanej pomocy z ich strony i mogą polegać na swoim, sprawdzonym sojuszu.




