Niewydolna pomoc dla Ukrainy


Wyraźnie spada pomoc Zachodu dla Ukrainy, co wykazał Instytut Kiloński w swoim raporcie. Tempo spadku jakie można było obserwować w tym roku pozwala na prognozy, że poziom pomocy dla Ukrainy będzie najniższy od roku 2022. Rok 2025 przyniósł pomoc z Europy zaledwie w kwocie 4,2 mld euro. Spadek pomocy całego Zachodu wynika z tego, że realnie do zera spadła pomoc wojskowa ze strony Stanów Zjednoczonych. Europa co zrozumiałe nie jest w stanie tych braków nadrobić, czego wynikiem są tak niskie wskaźniki pomocy. To pogłębia także dysproporcje w Europie. Kilon Institute zaznacza, że pomimo wzrostu nakładów pomocowych ze strony Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii i tak pomoc jest niższa niż z krajów nordyckich. Tradycyjnie najmniej dały od siebie nie zainteresowane tym konfliktem kraje południa Europy czyli Hiszpania oraz Włochy.

Spadek dynamiki

To co można zaobserwować w tym roku to bez wątpienia spadek pomocy wojskowej latem tego roku. Co zbiegło się ze spotkaniami jakie miały nadejść, m.in. między Putinem a Trumpem. Średnio rocznie wydawano w ostatnich trzech latach 41,6 mld euro na pomoc dla wschodniego sąsiada Polski. Obecnie wynosi ona 32,5 mld euro, co i tak jest bardzo dużą sumą, ale już niższą niż ta, która była poprzednio ofiarowana Ukrainie. Niemożliwym jest aby w tak krótkim czasie pomóc Ukrainie kwotą ponad 9 mld euro. Dlatego też ten rok będzie można zamknąć najgorszym wynikiem od czasu początku Specjalnej Operacji Wojskowej rozpoczętej na Ukrainie przez Federację Rosyjską. Spadek pomocy wynikał także z tego, że w lipcu ustalono nową inicjatywę NATO PURL. Kraje członkowskie wydały na amerykańską broń do sierpnia zaledwie 1,9 mld euro. Ogólnie spadek pomocy wyniósł aż 43 proc. w porównaniu z pierwszą połową 2025 r. Na pomoc ruszyła Kanada przekazując pomoc w wysokości 1,2 mld euro.

Rozstrzał w pomocy

Europa jak wspomniano różni się mocno w dynamice pomocy wobec Kijowa. Niemcy miały niemalże potroić swoją pomoc, Francja oraz Wielka Brytania podwoiły wsparcie. To nie wystarczyło aby prześcignąć bardziej pilnych ofiarodawców. Więcej bowiem pomocy oferowały Dania, Finlandia, Szwecja oraz Norwegia. Dużo więcej musiałyby dać wspomniane kraje aby wyprzedzić swoich konkurentów w tej kwestii ze Skandynawii. Nie przejmują się krytyką Włochy oraz Hiszpania i swój marginalny wkład zmniejszają. Włosi zmniejszyli zaangażowanie aż o 15 proc. Dlatego też ze względu na spadającą pomoc trwają kombinacje przy tym aby stworzyć furtkę do tego by można było korzystać z ogromnych zasobów finansowych, które zamrożono głównie w Belgii, pochodzących z rosyjskich źródeł. Wygląda to bowiem na walkę o życie Europy, którą i tak może przegrać.

Dodaj komentarz

Related Post