Chiny atakują drogę północną

Chiński kontenerowiec płynący Północną Drogą Morską do Europy

Interfax będący międzynarodową grupą informacyjną poinformował, że zakończono pierwszy tranzyt z Chin do Europy Północną Drogą Morską. To pozwala skrócenie czasu transportu towarów poprzednią drogą morską przez Kanał Sueski bądź wokół Afryki o połowę, do zaledwie 20 dni. Transport kolejowy zajmuje także więcej czasu o co najmniej tydzień. Celem pierwszego postoju w Europie był brytyjski port Felixstowe. Z portu w Ninbo w Chinach wystartował on 23 września. Przewozi on 25 tys. kontenerów i po opuszczeniu portu w Wielkiej Brytanii ma się udać do innych portów w Europie. Kontenerowiec przewozi różnorodny asortyment od tekstyliów po baterie. Najtrudniejsze odcinki północnej drogi wymagają eskorty lodołamaczy. “Trasa prowadzi przez Morze Beringa na Ocean Arktyczny, skąd Północna Droga Morska wiedzie wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża Rosji w kierunku Morza Północnego, aż do Felixstowe w brytyjskim hrabstwie Suffolk. Następnie statek zawinie do portów Holandii, Niemiec i Polski”.

Sprzyjające globalne ocieplenie

Nie bez wpływu na to, że możliwe jest wykorzystanie alternatywnego szlaku handlowego dla chińskich towarów jest fakt ocieplenia się klimatu co wpłynąć miała na lepszą drożność tejże drogi. Tym bardziej miało to sprzyjać realizacji takich możliwości, jeśli w terenach podbiegunowych temperatura ma rosnąć cztery razy szybciej niż w innych regionach świata. A, że oprócz katastroficznych wizji informujących o tym, że przez globalne ocieplenie ma się ponoć podnosić poziom wód i oceanów, w wyniku topnienia lodowców, a planeta ma spłonąć z powodu pożarów, powstały także praktyczne wizje, które zaczęło realizować Państwo Środka. “Chiny już w 2018 r. opublikowały swoją Strategię Arktyczną, zapowiadając wizję stworzenia Polarnego Jedwabnego Szlaku we współpracy ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Początek jesieni to tymczasem okres, gdy lodu morskiego jest zawsze najmniej, a warunki na morzu są najkorzystniejsze”.

Polarny Jedwabny Szlak

Całe przedsięwzięcie ma bez wątpienia aspekt ekonomiczny, który cechuje się oszczędnością na czasie oraz kosztach finansowych dzięki krótszej trasie transportu. To jednak także kwestia polityczna, która ma równie ważne znaczenie, gdyż rozpoczęcie regularnych kursów tą trasą ma się odbywać w ramach Polarnego Jedwabnego Szlaku. To natomiast jest część chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku. Usprawnienie przepływu towarów ma się odbywać szczególnie w dziedzinie handlu transgranicznego, e-comerce oraz towarów wysokiej wartości. Oprócz co najmniej podwójnego zysku dla Chin, duże korzyści może z tego osiągnąć cała Europa, a przede wszystkim port w Gdańsku, do którego także ma wpłynąć chiński kontenerowiec. “Dzięki nowemu połączeniu towary z Chin będą mogły szybciej i taniej trafiać nie tylko do Polski, lecz także do krajów regionu, od Czech po Węgry. Dla całej Europy nowy szlak oznacza zwiększenie konkurencyjności oraz możliwość dywersyfikacji dostaw, co w obliczu globalnych kryzysów transportowych staje się nieocenione”. Jak widać transportu morskiego do Gdańska polscy politycy nie byli w stanie zablokować. Pomimo że Macierewicz chwalił się, że obronił amerykańskie interesy blokując za rządów PiS-u możliwość budowy miejsca do przeładunku do towarów z Chin, które miały przyjeżdżać w ramach Jedwabnego Szlaku do Chin koleją pod Łódź, to może jednak właśnie nastał czas na to aby pomyśleć o tym, że Chiny mogły jednak w przyszłości właśnie tam kończyć transportowe trasy, a Polska stałaby się jeszcze bardziej znaczącym graczem regionalnym, współpracującym z Chinami i mocno na tym korzystającym. Najpierw jednak należałoby zacząć prowadzić samodzielną polityką, pozbawioną uprzedzeń oraz obsesji, co z obecną ekipą rządzącą wydaje się czymś niemożliwym.

Dodaj komentarz

Related Post