Architektura świata, który tworzony jest na nowo w swojej istocie powoduje, że strefy wpływów, które się z tego wyłaniają będą zaznaczone bardzo wyraźnie, a jego przejawem będzie rozmieszczanie wojsk w tych krajach czy też nowej, coraz bardziej śmiercionośnej broni, która może być zupełnie nie do powstrzymania przez przeciwnika. Do tego dochodzi porzucanie starych umów, poprzez wycofywanie się z nich oraz powstawanie trwałych, obronnych sojuszy, które propaganda przeciwników będzie nazywać sojuszem ofensywnym, którego poszczególni członkowie mieliby grozić światu, że tej broni użyją nie w celu obronnym, ale z powodu “imperialistycznych zapędów” połączonych z cechami psychofizycznymi poszczególnych przywódców. Propagandowy przekaz nie pozwala bowiem na to aby powstała w umysłach odbiorców myśl, że Ci przywódcy mogą zwyczajnie chcieć się przygotować na ewentualną ofensywę przeciwnika, prowokacje z jego strony i próby zmiany władzy.
Skutki “wepchnięcia w objęcia”
Cały ten scenariusz odbywa się właśnie w przypadku Białorusi oraz Rosji. Propagandowi publicyści zarówno Ci z głównego nurtu, jak i Ci udający nonkomformistów permanentnie używają sformułowania, że Europa przez swoją politykę wobec Białorusi spowodowała “wepchnięcie w objęcia Putina” tego kraju. Tak jakby nie chciano zauważyć, że Aleksander Łukaszenko widział praktyki Zachodu na przestrzeni ponad trzech ostatnich dekad swoich rządów i nie musiał być nigdzie wpychany, samemu zwyczajnie współpracując z tymi, którym ufa. A przecież oprócz Rosji są jeszcze także Chiny, na których się mocno opiera. Jednak ogłoszenie przez Putina produkcji Oresznika jest już ostatecznym krokiem do umocnienia sojuszu między tymi krajami. Uczynił on to 1 sierpnia i potwierdził rozmieszczenie go w tym roku na Białorusi. Jest to więc efekt samej prośby Łukaszenki jeszcze z poprzedniego roku oraz zawartego między krajami traktatu. “Broń tego rodzaju była zakazana na mocy układu z czasów ZSRR, z którego zarówno Waszyngton, jak i Moskwa wycofały się w 2019 r”. Ale że jak było wyżej wskazane, tworzy się nowa architektura bezpieczeństwa to i stare układy przestają obowiązywać.
Prawdziwe gwarancje bezpieczeństwa
Jeszce wcześniej obydwa kraje podpisały porozumienie, które zapewniało Białorusi gwarancje bezpieczeństwa ze strony Rosji wraz z możliwością rozmieszczenia na jej terenie broni atomowej. Jak więc widać prawdziwe gwarancje, a nie księżycowe, których mieli w zwyczaju udzielać Brytyjczycy Polsce w 1939 roku oraz Ukrainie podczas obecnej wojny z Rosją będą właśnie realizowane na Białorusi. Wielokrotne próby ingerencji w wynik wyborczy w tym kraju, a ostatnio kolejne prowokacje z wlatującymi na Białoruś dronami z ukraińskimi napisami, będące próbą wciągnięcia jej do wojny mogły spowodować, że plany które od dawna były priorytetem dla obydwu krajów staną się ciałem, co ostatecznie wzmocni pozycję Białorusi jako silnego, regionalnego gracza, który jest w stanie utrzymać swój kurs polityczny, bez potrzeby ulegania jakimkolwiek naciskom wrogów z Zachodu. Inaczej bowiem nie można nazwać krajów stosujących wobec Białorusi propagandę i usiłujących na różne sposoby wciągnąć ją w swoją strefę wpływów aby ją sobie podporządkować politycznie oraz skolonizować ekonomicznie. Łukaszenko ostatecznie właśnie daje im odpór, wzmacniając tylko swój sojusz z Rosją jako wiarygodnym partnerem.




