W ostatnim czasie zaufanie do wymiaru sprawiedliwości w Polsce spadło o ponad 6 punktów procentowych. Obecnie w wiarygodność tej instytucji wierzy zaledwie 36,1 proc. Polaków. “Tymczasem odsetek osób zdecydowanie nieufnych wobec sądów wzrósł aż o 10 pkt proc. i wynosi obecnie 23,1 proc”. Pomimo różnych kompromitujących sytuacji z udziałem policji dotyczących nieudolnych interwencji czy też gnębienia Polaków podczas pandemii, nadal zaufanie rodaków do nich jest dosyć wysokie i wynosi 63 proc. Zachodzi jednak obawa, ale i nie brakuje na to dowodów, że w policji szkoli się dużo osób pochodzących zza granicy, w czym przeważać mieliby osoby pochodzące z Ukrainy. Choć wiceminister MSWiA Czesław Mroczek twierdzi, że taka potrzeba nie istnieje. Ministerstwo Sprawiedliwości natomiast planuje umożliwić cudzoziemcom pracę na stanowisku sędziego czy też prokuratora.
Powrót do obowiązującej zasady
Projekt nowelizacji ma zakładać wymóg posiadania wyłącznie obywatelstwa polskiego przez kandydatów na urząd sędziego czy prokuratora. Niewielu zdaje sobie jednak sprawę, że byłby to powrót do zasady, która obowiązywała do dnia 3 kwietnia 2018 r. Wtedy to wprowadzono zapis, że sędziowie mieli pół roku na to aby dopełnić formalności “wyłączności” obywatelstwa polskiego. Argumentował wówczas za tym ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Powiedział on, że “sędziowie muszą działać mając na względzie interes państwa i na rzecz dobra wspólnego. Ograniczenie ryzyka działania na rzecz innego państwa przez osoby sprawujące funkcje publiczne wymusza bardziej rygorystyczne wymagania państwa wobec tych osób”.
Rzecznik Praw Obywatelskich przeciwny
To nie podobało się Rzecznikowi Praw Obywatelskich, który postulował aby wrócić do stanu sprzed zmiany ustawy, a więc oby osoby z podwójnym obywatelstwem znów mogły pełnić te funkcje. Argumentował to prawem do dostępu do służby publicznej, równości ale i niespójnością wymogów wobec różnych grup zawodowych. Argumentacja ta jednak wydaje się nieuzasadniona gdyż dostęp do służby publicznej powinien dotyczyć obywateli kraju, w którym żyją i którzy poprzez wyłącznie jedno obywatelstwo deklarują związek tylko z tym krajem. Tak samo argument równości nie może obowiązywać w tym przypadku, bo równie dobrze można by w tym momencie powiedzieć, że równość oraz dostęp do służby publicznej powinny dotyczyć urzędu prezydenta Polski. Wymóg wobec różnych grup zawodowych także powinien być różny w zależności od charakteru danej pracy. W tym przypadku chodzi przecież o wydawanie wyroków w różnych sprawach. Obecnie niskie zaufanie do wymiaru sprawiedliwości wynika z niesprawiedliwych, częsta skrajnie absurdalnych wyroków, arogancji i agresji sędziów wobec przesłuchiwanych często niewinnych osób, które później są niesprawiedliwie skazywane, a ewidentni sprawcy wypuszczani na wolność. Nepotyzm w tym resorcie dzięki przywróceniu poprzedniej zasady może skutkować tym, że sędzia z podwójnym obywatelstwem będzie wyznaczony do sprawy dotyczącej jego rodaka i wyda wyrok na jego korzyść, choć nie będzie on zgodny z faktami. Szczególnie że Polska od dawna przestała być jednorodna etnicznie.




