Chińskie spotkanie Fico i Putina

Fico spotyka Putina w Chinach

Robert Fico od dawna wyrasta na głównego obok Białorusi partnera Rosji jeśli pomyśli się o Europie. To także jeden z najbardziej zaufanych partnerów Eurazji, a przejawem tego zaufania była wizyta 9 maja w Moskwie podczas Parady Zwycięstwa. Teraz przybył on z okazji obchodów 80 rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej na Dalekim Wschodzie. Xi Jinping zaprosił go z tej okazji na defiladę wojskową. Przy okazji tego przyjazdu do Chin spotkał się on z Prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem.

Putin ku rozpaczy Europy

Tezy jakie wypowiedział Władimir Putin wobec Słowacji na pewno musiały spowodować mocne napięcia w europejskiej “koalicji chętnych”. Stwierdził on, że Rosja ceni sobie niezależną politykę Słowacji. Powiedział także coś co wyznawcom teorii o “szantażu gazowym Putina” wyda się oburzające, że Rosja jest wiarygodnym dostawcą surowców energetycznych. Innym oburzającym faktem było to, że stwierdził on, że słowackie firmy odnoszą sukcesy na rosyjskim rynku, co jest korzystne dla samej Słowacji. Wbrew pogrążającej się w kryzysie Europie kupującej droższe surowce z innych źródeł. Skrytykował również oskarżenia na temat tego, że Rosja chce zaatakować Europę nazywając to prowokacją bądź objawem całkowitej niekompetencji. Samo NATO zostało nazwane “specjalistami od filmów grozy” z powodu straszenia Rosją. NATO wchłonęło co przecież jest faktem prawie całą przestrzeń postsowiecką.

Odpowiedź i otwartość na współpracę

Putin powtórzy uzasadnienie tego co dzieje się na Ukrainie, twierdząc że na dalsze rozszerzanie NATO na Wschód Rosja musiała odpowiedzieć. Rosyjski prezydent także oznajmił, że Rosja długo znosiła ataki na infrastrukturę energetyczną, aż w końcu musiała na to stanowczo odpowiedzieć. Do tego ma on nadzieję na konstruktywny dialog ze Stanami Zjednoczonymi. Federacja Rosyjska jest do tego gotowa współpracować ze Stanami Zjednoczonymi oraz Ukrainą w kwestii elektrowni jądrowej na Zaporożu. Powtórzył on także to, że Rosja nigdy nie sprzeciwiała się członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej, ale NATO to kwestia zupełnie odrębna. Niezmienna pozostaje pozycja o członkostwie Ukrainy w NATO. Poinformował również, że na Alasce omawiał z Trumpem kwestie zapewnienia bezpieczeństwa Ukrainie i jest wierzy w to, że uda się dojść do konsensusu.

Fico o obrażonej Europie

Przed przyjazdem premier Słowacji był mocno zawiedziony, że jest on jedynym przedstawicielem Europy, który pojawi się w Chinach z okazji obchodów 80 rocznicy zakończenia najstraszniejszej w dziejach wojny. Skrytykował on Unię Europejską, że zachowuje się ona jak obrażone dziecko. Najbardziej bolesna musiała być druga opinia, podobna trochę do platońskiej “metafory jaskini”. Przyrównał on bowiem Unię Europejską do ropuchy siedzącej na dnie studni, która nie widzi co jest na górze, a świat jest zupełnie inny. Przypomina to cienie, które w dziele Platona widzi na ścianie przykuty do ściany jaskini niewolnik, nieświadomy właśnie co jest poza jaskinią. A to oznacza, że większość Unii Europejskiej myśli w kategoriach kolonialnych oraz zimnowojennych, przed czym przestrzegał Xi Jinping na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Słowacki premier powiedział również, że nie może być ataków na ich infrastrukturę energetyczną, która jest bardzo ważna dla Słowacji. Ucieszył się on również, że rozwijają swoje relacje krok po kroku. Do tego poinformował, że w piątek omówi on z Żełeńskim niedopuszczalność ataków na infrastrukturę energetyczną. Podkreślił zarazem, że Ukraina nie może być członkiem NATO, gdyż jak widać jako jeden z nielicznych zdaje sobie sprawę czym groziła by taka obecność. Mówiąc także o metaforze ropuchy w studni pokazuje że zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że należy wykorzystać czas zmian na świecie i przyłączyć się do tych, którzy nie będą naciskać na niego tak jak robiła to na Słowacji opozycja. Opozycyjna Postępowa Słowacja domagała się bowiem odwołania wizyty w Chinach. Najwidoczniej ropuchę w studni przypomina także słowacka opozycja. Fico bowiem odpowiedział na te próby odwołania wizyty w Chinach, że “przyjął zaproszenie zgodnie z zasadą prowadzenia polityki zagranicznej na cztery strony świata, przypominając swoje wcześniejsze wizyty w Moskwie, Normandii i Waszyngtonie”. Najwidoczniej większość Europy oraz politycy słowackiej opozycji znają tylko jedną stronę świata oraz obszar ograniczony do Europy. Fico od dawna pokazuje że należy patrzeć dalej, jak sam udowodnił w słowach i praktyce także za cenę życia.

Dodaj komentarz

Related Post