Flynn mówi “Pacem in terris”

Michael Flynn z manifestem „Pokój na ziemi”

Michael Flynn, były doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego za czasów pierwszej administracji Donalda Trumpa opublikował na platformie X ważny wpis brzmiący jak pokojowy manifest, który rozpoczyna się od słów “Pokój na ziemi”. Manifest czy też deklaracja zupełnie odbiega od tego, co głosi choćby otwartym tekstem Donald Trump, który postanowił nie udawać dyplomacji w drugiej kadencji, zaczynając od różnych pogróżek wobec wielu krajów, realnych nacisków ekonomicznych ale i również bombardowań Iranu, Jemenu, dostarczania broni Izraelowi oraz dalszego wspierania Ukrainy. Tymczasem jego były doradca zwolniony z pracy w jego administracji po 24 dniach, za kontakty z Rosją, co ponoć ukrył przed wyborami pisze, że idea pokoju na ziemi uznaje ludzką godność oraz globalną społeczność zbudowaną na prawdzie, sprawiedliwości, miłosierdziu i wolności. Przyrównuje tą ideę do Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych, która deklaruje idee życia, wolności i dążenia do szczęścia. Choć patrząc na historię podbojów i wojen prowadzonych przez Stany Zjednoczone można stwierdzić, że papier zniesie wszystko.

Uniwersalne tematy

To co dalej deklaruje Michael Flynn także stoi w sprzeczności z codzienną, mocno militarystyczną i darwinistyczną praktyką całej amerykańskiej polityki. Pisze o istnieniu wielu uniwersalnych tematów, takich jak przyrodzona godność i prawa człowieka dla każdej osoby na planecie. Weryfikując to z tym jak rozumieją to często amerykańscy politycy, można zauważyć, że godność i prawa człowieka istnieć mogą u ludzie wtedy gdy często także siłowo Stany Zjednoczone wprowadzą te atrybuty “ludzkości’ w krajach, w których ich nie ma. A za tym pójdą określone interesy. Drugim tematem jaki porusza Flynn jest potrzeba porządku społecznego oraz sprawiedliwości. Nie chodzi tutaj tylko o moralne prawa ale także moralny porządek dla wszystkich społeczeństw. Czyżby Michael Flynn chciał postulować wprowadzenie takiego porządku społecznego i moralnych praw wszystkich społeczeństw poprzez ideę pokoju na ziemi? I jak miałoby nie stanąć to w sprzeczności wobec różnego rozumienia takich porządków i praw?

Stańmy wszyscy razem

Kolejny uniwersalny temat jaki porusza były doradca Trumpa wskazuje na to, że jednak ktoś u nich jest w stanie zrozumieć jak zbudowany jest świat i jakie zasady powinny obowiązywać aby mogła istnieć harmonia. Zauważa on, że świat obecnie jest o wiele bardzie wielokulturowy i powinno się promować poczucie wspólnej odpowiedzialności. Zapytuje się z troską: “Czy nie byłoby lepiej odkrywać gwiazdy, podbijać pustynie, eliminować choroby, czerpać z głębin oceanów pracując razem… zamiast zbliżać się do nieodwracalnej wojny nuklearnej?”. Uznając, że istnieje powszechny pokój między wszystkimi narodami, wszystkimi ludźmi i wszystkimi ludźmi dobrej woli, stwierdził, że możemy ze sobą współpracować, jeśli ludzie na ogół domagają się porządku w swoich domach, krajach, stosunkach między sobą, a swoimi rządami. Do tego dostrzega, że większość ludzi pragnie porządku międzynarodowego.

Módlmy się o rozsądek

We wniosku amerykański generał stwierdził, że aby rozwiązać problemy naszej planety należy rozmawiać ponad podziałami oraz okazać odwagę ponad strachem przed nieznanym. Tych problemów jest wiele, ale uważa on, że Bóg dał wszystkim rozsądek aby te wszystkie chaotyczne i złożone problemy móc rozwiązywać. I dlatego na koniec apelował o modlitwę aby właśnie tym rozsądkiem posługiwać się mogli politycy. Być może więc nie przez przypadek oskarżono Flynna o to, że miał kontakty z rosyjskimi politykami czy służbami gdyż dekadę temu zdawano sobie w Stanach Zjednoczonych sprawę, że pójście na zwarcie z Rosją zakończy się i tak dużym niepowodzeniem, a niepotrzebnie zostaną zmarnowane tylko zasoby i energia, które można by poświęcić na inne cele. Wynika to także ze zmiany strategii Stanów Zjednoczonych oraz świadomości tego, że nie są one w stanie być już atrakcyjne dla wszystkich rejonów świata i trzeba ustąpić przy stole miejsca tym, którzy stają się światowymi potęgami. Dlatego być może takie właśnie idee wysuwa generał walczący przecież w przeszłości z “terroryzmem” w Iraku i Afganistanie, co uważał za najważniejszą rzecz na świecie. Choć już wtedy zarazem był za tym aby współpracować z Rosją i namówił do tego Trumpa.

Dodaj komentarz

Related Post