Najważniejszym punktem parady wojskowej w Pekinie z okazji 80 rocznicy pokonania japońskiego faszyzmu było przemówienia Xi Jinpinga, który zaznaczył że dziś ludzkość stoi przed wyborem między pokojem, a wojną, dialogiem i konfrontacją, sytuacją w której wszyscy zwyciężają, a grą o sumie zerowej. Świat w jego opinii nie może wrócić do prawa dżungli gdzie silniejsi polują na słabszych. Wyraźnie nawiązał w tym kontekście do zupełnie innego podejścia Chin do stosunków z innymi krajami, w których zasadę “zysk-strata” proponuje on zastąpić zasadą “win-win”. 50 tys. ludzi zebranych na słynnym Placu Tiananmen oznaczało, że była to największa parada wojskowa w historii. Do tego na paradzie obecnych było ok. 30 głów państw, w tym Władimir Putin, Kim Dzong-Un z córką, a spośród przywódców z Europy pojawili się premier Słowacji Robert Fico oraz prezydent Serbii Aleksander Vucić.
Wykorzenić przyczyny wojny
Sekretarz KPCh apelował o to aby wyplenić korzenie wojny. Jest to jego zdaniem konieczne aby nie powtórzyła się druga wojna światowa. Tym którzy zarzucają Chinom, że nie są narodem walecznym oznajmił, że Chiny nie boją się walki, ale jego naród chce podążać ścieżką pokojowego rozwoju, pracować ręka w rękę z mieszkańcami wszystkich krajów, by budować wspólną przyszłość ludzkości. A to przecież logiczny wniosek, że nie trzeba niczego burzyć, aby coś odbudowywać po kolejnych bezsensownych wojnach, jak można coś rozwijać, co już zbudowane zostało. Wspomniał on o ogromnym poświęceniu narodu chińskiego we wkład w uratowanie ludzkiej cywilizacji i zapewnienie światowego pokoju. Zaznaczył, że “nigdy nie zapomną innym rządom i międzynarodowym przyjaciołom, którzy pomogli oprzeć się agresji. Nie wymienił jednak Stanów Zjednoczonych, czego we wpisie w Truth Social domagał się Donald Trump”. W końcu Chiny nigdy także nie zapominają przewin tych, którzy mają zamiar im szkodzić w przeszłości oraz teraźniejszości. Wskazał on na to, że tylko traktowanie innych jak równych, żyjąc w harmonii i wspierając się nawzajem wszystkie kraje mogą sobie zapewnić bezpieczeństwo, wykorzenić przyczyny wojny i zapobiec powtarzaniu się historycznych tragedii. Apel ten zapewne skierowany był do całego, konfrontacyjnie nastawionego Zachodu, który próbuje grać starymi, niesprawdzonymi metodami, które 80 lat po zakończeniu wojny powinny zostać odłożone na bok jako muzealne zabytki z mrocznej przeszłości. Europa oraz Stany Zjednoczone nie chcą jednak tego zrozumieć.
Nie damy się zastraszyć
Wyraźnie także to co powiedział dalej miało swojego adresata przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, które poprzez anachroniczne metody z szantażem celnym próbowali odciągnąć Indie od Chin i Rosji oraz metodą odwróconego Nixona przeciągnąć na swoją stronę Rosję i przy jej pomocy osłabić ChRL. Ostatecznie skończyło się to na tym, że także cła które nie raz nakładano na Chiny okazały się szkodliwe dla amerykańskich firm oraz konsumentów, natomiast ostatecznie przywódcy wspomnianych państw, którym próbowały szkodzić Stany Zjednoczone spotkały się na wojskowej paradzie w Pekinie i w tym kontekście Xi Jinping powiedział że Chiny nie dadzą się zastraszyć żadnemu państwu. Podkreślił on, że “w przeszłości mierzyliśmy się z walką między dobrem i złem, światłem i ciemnością, postępem i reakcją, Chińczycy jednoczyli się, by pokonać wroga”. Gdyż jak podkreślił na długiej osi historii zwycięża rozum. Oprócz tego uważa on, że “sprawiedliwość, światło i postęp zawsze zatryumfują nad złem, ciemnością i reakcją”. Na zakończenie chiński przywódca powiedział, że “odrodzenia narodu chińskiego nie da się powstrzymać, a szlachetny cel pokojowego rozwoju ludzkiej cywilizacji musi zwyciężyć”. A to, że potrafią oni walczyć oraz że mają ku temu możliwości miała służyć parada, podczas której zaprezentowano broń rakietową, czołgi i drony, a także śmigłowce i myśliwce. Symbolem pokojowej filozofii Chin było wypuszczenie w pewnym momencie w górę 80 tys. pokojowych gołębi pokoju oraz kolorowych balonów.




