Należy reindustrializować polską gospodarkę

Fabryki i hale przemysłowe symbolizujące odrodzenie polskiej gospodarki

Dr Andrzej Jakubowicz w najnowszym wydaniu “Przeglądu” pomimo słusznej krytyki polskie transformacji, która zniszczyła kluczowe gałęzie przemysłu twierdzi, że wcale to nie musi oznaczać końca polskiego przemysłu. Krytyka ma to do siebie, że oprócz wskazania negatywnych stron jakiegoś działania, proponuje się także swoje rozwiązania zaradcze. Podkreśla on, że okresie transformacji nie udało się zdynamizować rozwoju przemysłów wysokiej techniki. Struktura przemysłu nigdy nie była w Polsce nowoczesna, a transformacja miała pogłębić ten regres. W 1989 r. udział tych przemysłów miał wynieść 6 proc., a w 2019 r. obniżył się do 5,1 proc. Natomiast w Unii Europejskiej wskaźnik wynosi 14-17 proc., w najwyżej rozwiniętych krajach 20-25 proc. Liderami są Stany Zjednoczone, Japonia, Korea Południowa, które przekraczają 30 proc. Natomiast przoduje Izrael, w którym przemysł wysokiej techniki przekracza 40 proc. wartości produkcji całego przemysłu oraz 55 proc. eksportu. Gospodarka nasza powinna więc zmniejszyć dystans do czołowych krajów.

Wytyczyć świadomy kierunek

Autor twierdzi, że rola przemysłu rośnie, a zadaniem polskiej gospodarki jest reindustrializacja, która polegać ma na świadomie prowadzonej polityce przemysłowej. Zamiast więc prywatyzować i niszczyć przemysł jak to robiono należy wytyczyć świadomy kierunek polityki. Nie może wystarczać tylko żywiołowa kreatywność przedsiębiorców. Pozostaje dylemat czy odbudowywać to co było przed transformacją czy też rewolucyjnie przebudować strukturę polskiego przemysłu biorąc pod uwagę nowoczesne trendy? Autor stawia na drugi kierunek. Zająć się tym powinien rząd. Wskazuje on na ciągłe reorganizacje i zmiany nazw ministerstw i liczy on na lepszą jakość funkcjonowania po zmianach organizacyjnych. Potrzeba jego zdaniem silnej merytorycznie i prestiżowo osoby z wykształceniem ekonomicznym. Pełnić miałby on funkcję wicepremiera koordynującego sprawy gospodarcze. Liczy on na obecnego ministra finansów i gospodarki. Oprócz tego jednak brakuje organu sztabowego, który spełniałby funkcje doradcze dla premiera i resortów gospodarczych. PiS zlikwidował zarówno Radę Strategii Społeczno-Gospodarczej jak i Rządowe Centrum Studiów Strategicznych. A to oznaczało brak strategicznej wizji niezbędnej do konsekwentnej realizacji dalekosiężnych celów gospodarczych. Takie centrum powinno funkcjonować niezależnie od czteroletniego cyklu wyborczego.

Co powinno być objęte polityką przemysłową?

Rozwój przemysłów wysokiej techniki powinien obejmować branżę lotniczą, sprzętu oświetleniowego, farmaceutyczną, aparatury medycznej, aparatury rozdzielczej i zabezpieczeniowej, maszyn energetycznych, sprzętu telekomunikacyjnego, aparatury pomiarowej, komputerową, sprzętu fotograficznego i optycznego, elektroniki profesjonalnej, kosmetyczną i wyrobów toaletowych, celulozy i papieru, farb i lakierów, samochodową. Cała gospodarka powinna być nastawiona na unowocześnienie struktury bardziej niż na tradycyjnie rozumiany wzrost gospodarczy. Dyskusyjne są natomiast tezy, że należy przestawić się na odnawialne źródła energii oraz kontynuować budowanie elektrowni jądrowych, tak jak i wcześniejsze twierdzenia, że nie do podważenia są kompetencje Balcerowicz, choć przecież on był entuzjastą likwidacji przemysłu, którą autor tutaj krytykował. Zwiększyć należy jego zdaniem nakłady na naukę.

Szansa w kapitale zagranicznym

Wysiłek mentalny i finansowy powinien być skierowany na rozwój gospodarczy oraz ekologię, a nie politykę historyczną zdaniem dr Jakubowicza. Kierunkiem godnym uwagi jest gospodarka oparta na wiedzy. Naturalnie potrzeba także kapitału i autor kieruje się w tym względzie realizmem wskazując, że obecnie nam go brakuje i należy liczyć na ten zagraniczny. On był beneficjentem naszych przemian i w pierwszej setce największych przedsiębiorstw ok. 60 to kapitał wyłącznie zagraniczny. Przywołuje on Thomasa Piketty’ ego, który nazwał Polskę “krajem własności zagranicznej”. Pomijając więc negatywną rolę z okresu transformacji, gdzie przejęto i zlikwidowano nasz majątek w artykule widać nadzieję na to, że tenże kapitał zagraniczny miałby odegrać istotną rolę w unowocześnieniu naszego przemysłu. Państwo powinno sterować tym procesem. Realizm nakazuje zauważyć, że jesteśmy państwem półperyferyjnym. A to oznacza zależność od państw centrum. Ważnym jest aby sprawić, by część konfitur została w Polsce. Przypomina on pomysł Andrzej Karpińskiego dotyczący zbudowania COP 2, kosztm ograniczenia zakresu realizacji CPK. Ten miałby być przeznaczony do transportu towarowego/wojskowego. Dla potrzeb pasażerskich proponuje rozbudowę lotniska w Modlinie. Oprócz tego należałoby rozwinąć centra badawcze, na co proponuje Wrocław oraz Rzeszów.

Znaleźć sposób na finansowanie

Tutaj wskazane jest, że oprócz liczenia na kapitał zagraniczny należy gospodarować posiadanymi zasobami finansowymi oraz rezerwami. Należy więc przyjąć inną strategię, niż tą która świadczy o megalomanii partyjnej lub osobistej. W tym miejscu autor podaje różne przykłady z czasów rządów poprzedniej ekipy z przekopem Mierzei Wiślanej na czele. Co do sprawy rezerw to należałoby zrobić przegląd przydatności dla państwa wielu instytucji finansowanych ze środków publicznych. Jaskrawym przykładem jest IPN, na którego wydatkowanych jest cztery razy więcej pieniędzy niż na Polską Akademię Nauk. Niestety również obecny rząd preferuje politykę historyczną. Przyjrzenie się skali wydatków socjalnych miałoby na celu zastosowanie kryterium dochodowego. Najsłabsza finansowo część społeczeństwa musi być tutaj chroniona. Przy wydatkowaniu na to pieniędzy trzeba natomiast uważać ze zwiększaniem długu publicznego ze względu na koszty jego obsługi. Pada także nielubiana przez liberałów propozycja rewizji systemu podatkowego. Powołuje się on na stawki w Europie, które sięgają 50-57 proc., a w Polsce najwyższa stawka wynosi 32 proc. Proponuje on nawet 90 proc. opodatkowanie dla bardzo bogatych ludzi. Przypomina on czasy lat 50 i 60 XX w. gdzie w USA stawka wynosiła 91 proc., a w Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher nawet 98 proc. Wskazuje on, że obecnie im więcej ktoś zarabia powyżej 1 mln zł, tym niższy procentowo staje się podatek od dochodów osobistych. Hołubienie najbogatszych stało się zdaniem autora przyczyną porażki ich kandydata w wyborach prezydenckich. Rozwaga, odwaga rządu i prezydenta powinny być najważniejsza, a przywrócone powinny być powaga i znaczenie słowa patriotyzm.

Dodaj komentarz

Related Post