Człowiek niezastąpiony wobec AI


Ostatnie informacje miały nie być optymistyczne wobec trendu jaki wytworzył się w Stanach Zjednoczonych na przestrzeni niecałego roku, a więc okresu od czasu objęcia urzędu prezydenta przez Donalda Trumpa. Kraj ten miał stracić w wyniku rewolucji AI największą liczbę pracowników od ponad 20 lat, w ciągu ostatnich miesięcy. Od początku roku zwolnionych miało być milion osób, które do tego w dużej części mają problem ze znalezieniem na nowo zatrudnienia. Sama Polska ma być w najbliższym czasie zagrożona zwolnieniem 5 mln ludzi na różnych stanowiskach. “Dotyczy to technologii teleinformatycznych, finansów czy też usług profesjonalnych. Prawie połowa młodych kobiet pracuje w zawodach, które mogą być zautomatyzowane. Rok temu te prognozy okazywały się łagodniejsze”.

Ludzie po cichu wracają

Chciwość zwana redukcją kosztów nie pierwszy raz pokazuje, że nie przynosi spodziewanych efektów. Wręcz działa tym momencie zasada, że chciwy dwa razy traci. Firmy na wdrażanie takich różnych programów miały wydać bilion dolarów. Po cichu więc firmy mają cofać decyzje o zwolnieniach i przywracać pracowników na stanowiska. “Analizy wskazują, że połowa osób zwolnionych w wyniku automatyzacji jest ponownie zatrudniana. Korporacje, które jeszcze niedawno chwaliły się cyfrową transformacją, teraz dyskretnie wprowadzają dawnych pracowników z powrotem do struktur”. Czy jednak oznacza to, że pracownicy przywracani do pracy mają mieć na powrót lepiej, bądź podobnie. Okazuje się, że także bynajmniej, gdyż mają oni być ponownie zatrudniani ale na gorszych warunkach płacowych oraz mniej korzystnych umowach. Korzystają oni także z tańszych specjalistów zza granicy. Cały czas jednak widać, że staje to w sprzeczności z poglądem, że wiele branż można całkowicie odhumanizować.

Główny trend dekady

Zdaniem jednego z raportów firmy mają cofać decyzje związane z wdrażaniem sztucznej inteligencji. Ma to dotyczyć aż połowy zwolnień, które miały dotyczyć wdrażania sztucznej inteligencji. Mówi się wręcz o erze “post AI”, jeśli raport stawia założeni, że ludzie po erze AI będą powracać do pracy i miałoby to stać się głównym trendem dekady. Obecnie takich decyzji zaczyn żałować 55 proc. firm. AI nie jest w stanie zastąpić człowieka, a oprócz tego firmy nie mają strategii wdrożeniowej opartej na realnych danych. Dlatego też stosunek tych, którzy planują dalsze zatrudnienie wobec tych, którzy mają zamiar zwalniać pracowników i zastępować ich AI ma wynosić 57 do 10. Część obowiązków na nowo jest przekazywana ludziom, choćby w działach HR, “gdzie wdrożone systemy AI często nie radzą sobie z analizą kontekstu, emocji i złożonych interakcji międzyludzkich”. Można to zauważyć również w sieciowych sklepach osiedlowych gdzie likwiduje się kasy samoobsługowe zapewne z powodu dużych kradzieży. Natomiast tam gdzie kasy samoobsługowe istniej i tak musi być dyspozycyjny żywy pracownik zatwierdzający niektóre produkty, bądź korygujący błędy. A wszystko i tak musi być obserwowane przez kamery, które sprawdza również żywy człowiek, szukający na nagraniach osób, które dopuściły się kradzieży, choćby przy kasowaniu towarów. Jednak duże firmy nie będą mocno tracić zatrudniając właśnie tańszych pracowników zza granicy i tworząc globalny rynek takich pracowników zatrudnianych przez błędne decyzje technologiczne korporacji. Ci szukani pracownicy będą więc sprekaryzowani.

Początek procesu

Odwrót od automatyzacji ma dopiero się rozpocząć zdaniem analityków, a prognozy wskazują porzucenie 40 proc. projektów które miały być związane z wdrażaniem AI. Znów wraca wic tutaj kwestia kosztów oraz braku efektywności. Utrzymanie czegoś takiego jak sieci neutronowe wymaga ogromnych mocy obliczeniowych oraz wykwalifikowanego personelu. Tak jak we wspomnianym przypadku pomocy klientom przy obsłudze samoobsługowych kas. Interpretacja danych kontekstowych to ogromna pięta achillesowa sztucznej inteligencji. Efektywność i to w prostych zadaniach wynosi ledwie 58 proc. Ostatecznie mocno tracą na tym wielkie korporacje, nie chcące się przyznać do błędu. Natomiast wygrywać ostatecznie ma pragmatyzm zamiast euforii wobec AI. “Automatyzacja bez planu i oceny ryzyka doprowadziła do strat finansowych, kryzysów wizerunkowych i rosnącej niepewności wśród inwestorów. AI, która miała przynieść oszczędności, stała się kosztownym eksperymentem. Wbrew obietnicom, nie uwolniła firm od ludzi — jedynie obniżyła ich płace i pogłębiła globalne nierówności na rynku pracy”. Ostatecznie więc ponownie wygrywa zysk ponad ludzi, gdy trzeba sobie zrekompensować błędne i stratne widzenie tych spraw polegające na wyobrażeniu sobie, że roboty pracujące 24 godziny na dobę, bez urlopów czy też snu będą w stanie całkowicie wyprzeć człowieka.

Dodaj komentarz

Related Post