Już w środę ostatecznie ma dojść do ewentualnego zatwierdzenia umowy Unii Europejskiej z Mercosur. Zatwierdzić ją ma kolegium komisarzy. Umowa ta wymaga odrębnego zatwierdzenia przez Parlament Europejski i państwa członkowskie. W kwestiach handlowych nie będzie wymagana jednomyślność państw członkowskich Unii Europejskiej. Państwa członkowskie będą głosowały na Radzie Unii Europejskiej. Wcześniej 3 września Komisja Europejska przyjęła umowę o wolnym handlu UE-Mercosur. “Do ratyfikacji UE-Mercosur potrzeba zgody Parlamentu Europejskiego i 15 państw reprezentujących co najmniej 65 proc. ludności UE. Zatem aby odrzucić umowę, potrzebne jest utworzenie tzw. mniejszości blokującej, czyli koalicji składającej się z minimum czterech państw, reprezentujących 35 proc. ludności UE”. Zdaniem premiera Donalda Tuska Polska będzie głosować przeciwko ale to i tak prawdopodobnie nie pomoże stworzyć stosownej do zablokowania umowy mniejszości.
Mercosur pestycydami stoi
Oprócz zarzutów, że umowa spowoduje problemy z rolnictwem krajów europejskich w różnych branżach, duży sprzeciw budzi fakt, że w krajach Mercosur stosuje się na szeroką skalę pestycydy. Dane Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) jasno pokazuję gwałtowny wzrost zużycia pestycydów w Ameryce Południowej. Podany jest przykład Brazyli w której zużywano 3,698 kg na ha w 2004 r., natomiast w 2022 r. już 12,63. W Unii Europejskiej średnia wynosiła 3,2 kg, natomiast w Polsce 2 kg. Używanie pestycydów wzrosło także w innych krajach Mercosuru, czyli Argentynie, Urugwaju, Paragwaju, Boliwii oraz Chile. Tylko w Peru ilość to jest o wiele niższa niż w Unii Europejskiej i to pomimo wzrostu zużycia. W krajach Mercosur stosuje się choćby zakazany w Europie glisofat. Znany działacz Konfederacji oraz przedsiębiorca Rafał Mekler powiedział, że widział nagranie “gdzie polscy rolnicy pojechali do Ameryki Płd., pokazywali, jak wygląda tam produkcja żywności i chemii w Ameryce Południowej nikt nie żałuje”. Wyższe plony przekładają się na gorszej jakości zboże i zdrowie ludzi. Zwraca on również uwagę, że tego typu umowa mająca zdusić europejskie rolnictwo w przyszłości może doprowadzić do naruszenie bezpieczeństwa żywnościowego, na przypadek wojny.
Ocenzurowany film
Żeby jeszcze dodatkowo pokazać fikcję wolności w Europie skasowano na internecie film pt. “Pestycydy – europejska hipokryzja”. Film informował o tym, że właśnie żywność z taką ilością pestycydów napłynie do Europy z Ameryki Łacińskiej. Film przygotowała francusko-niemiecka telewizja Arte. “Dokument traktuje o stosowaniu pestycydów w rolnictwie, które mimo, że w Europie są zakazane, eksportowane są do Brazylii. Produkowane tam towary z pozostałościami trujących pestycydów, są wysyłane z powrotem do Europy”. Autorzy dokumentu zapytują dlaczego dopuszcza się do tego rodzaju praktyk. Film informuje, że w 2018 r. europejskie firmy sprzedały 80 tys. ton pestycydów, które były zakazane w Europie. 90 proc. z nich było produkowanych w Europie. Jak więc widać, biznes polega na tym że wysyła się tam zakazane substancje aby później ściągnąć produkty do Europy, wbrew interesom mieszkańców, krajów ale na pewno nie wbrew tym którzy za tym lobbowali i produkowali tą żywność. Zastanawia także pozorny brak logiki między ostrzeżeniami w ostatnich latach o tym, że Putin miałby w ciągu 2-5 lat napaść Europę, która podpisuje umowę mogącą naruszyć bezpieczeństwo żywnościowe kontynentu. Zbyt dużo jednak jest tych braków logiki aby nie wyciągnąć wniosków z tego, że i tak nie brakuje tych, którzy wyciągną z tego korzyści. Szczególnie, że nie zapytano o zgodę społeczeństw europejskich w referendach, bo to tym bardziej nie pozwoliło na zawarcie tak niekorzystnej umowy.




