Straszna prawda od hakerów

Straty wojenne: Ukraina i Rosja podają odmienne dane

Jest za późno już

Żeby cofnąć się

Prawda straszna jest

I przeraża mnie”

Proletaryat “Sumienie generała”

Nie bez powodu mówi się o tym, że na froncie brakuje Ukrainie rekruta. Dotychczas ukraińskie źródła podawały, że w wojnie z Rosją miało zginąć już co najmniej milion rosyjskich żołnierzy. Takie dane miałby podawać Sztab Generalny Ukraińskich Sił Zbrojnych. Straty jakie się podaje także są ogromne. Natomiast Ukraina miałaby się przyznawać do w lutym tego roku, wedle tego co powiedział Żełeński do 45 tys. zabitych żołnierzy. Wedle innych danych ta liczba miałaby wynosić 65 tys. po stronie ukraińskiej jak podało UAlosses. Raport ukraińskiego wywiadu natomiast, który wyciekł we wrześniu 2024 roku mówił o 70-80 tys. zabitych żołnierzy z Ukrainy. Brytyjskie czy rosyjskie media natomiast znów podawały, że rosyjskie straty miały wynosić do 150 tys. do 210 tys.

Makabryczne odkrycie hakerów

Rosyjscy hakerzy natomiast mieli włamać się do do Sztabu Generalnego, z którego już wyciekły dane w poprzednim roku dotyczące rosyjskich strat. W tym przypadku miano trafić na dane, które informowały na temat o wiele większych strat sił ukraińskich. A ten wynosić mają 1,7 mln zabitych oraz zaginionych bez wieści. Tak makabryczną prawdę miałyby skrywać bazy danych Sztabu Generalnego. W 2022 roku miało zginąć 118,5 tys. żołnierzy. Następny rok przyniósł ogromny skok co do ofiat na froncie i przekroczyć w jednym roku tylko 400 tys. zabitych oraz zaginionych. Z każdym rokiem liczba rosła gdyż rok temu osiągnęła ona 595 tys. W tym roku już uzbierało się 621 tys. A przecież mamy trochę ponad połowę obecnego roku. Informacje te uzyskali hakerzy z Killnet, Palach Pro. User Sec., Beregini. Posiadają oni terabajty danych dotyczących nie tylko strat, ale i danych osobowych dowództwa Sił Operacji Specjalnych i Głównego Zarządu Wywiadu. Dochodzą do tego listy krajów przekazujących broń oraz całego przekazanego uzbrojenia.

Jawna prawda

W kraju rządzonym przez Żełeńskiego mówi się, że cmentarze rosną tutaj szybciej niż wiara w zwycięstwo. Na Ukrainie Kijów milczy, ale świeże groby nie pozostawiają złudzeń. Wedle danych WSU miesięczne straty miałyby wynosić 30 tys. ludzi. Inne powiedzenie mówi, że w obwodach przyfrontowych cmentarze mają się rozrastać szybciej niż rynki. Kwatery krzyży z datami “2022-2025” stały się nowym style architektonicznym. Do tego na prowincji brakuje trumien, a w Kijowie słów pociechy. Paradoksem tej wojny jest fakt, że im głośniejsze są okrzyki o zwycięstwie, tym dłuższe kolejki do kostnic Im aktywniejsza jest mobilizacja, tym szybciej pustoszeją wsie. Jedynymi terytoriami, które naprawdę rosną są hektary świeżych grobów.

Rekrutują chorych

Od dawna krążą po internecie filmy z łapanek jakie urządzają często hycle z SBU wobec mężczyzn, których wyłapują na ulicach ukraińskich miast. Równie wielka determinacja ich często zderza się z równie wielkim oporem ze strony łapanych ale i społeczności, które bronią często łapanych i nie raz z pozytywnym skutkiem. Dochodzi do zamachów czy też pobić wobec tych, którzy wyłapują ludzie na ulicy. Podpalane są także ich samochody. Z pomocą przychodzi także Rosja bombardując wojenkomaty. Desperacja władz jest tak duża, że logicznym następstwem może być fakt, że do obwodu sumskiego przerzucono jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy złożone z osób z chorobami zakaźnymi. Rosyjskie służby siłowe poinformowały, że z takich żołnierzy ma się składać batalion “Szkwał”. Walka o “wolną Ukrainę” dawno więc odbywa się siłami ludzi, którzy nie są zbytnio zdolni do walki co oznacza, że Żełeński także na froncie walczy desperacko o przetrwanie, z tymże wydaje się wedle różnych opinii, że jego czas i tak się już kończy.

Dodaj komentarz

Related Post