“Popatrz na wspaniałe autostrady
Na drogi, na których nie znajdziesz wybojów
Rosną nowe bloki i nie ma wypadków
W czystych szpitalach ludzie umierają rzadko
Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi?”
T.LOVE “Jest super”
W cieniu “dronowej” afery, w Polsce jak co roku na jesień NFZ może mieć problemy z finansowaniem usług zdrowotnych. Polska upodabnia się obecnie do zachodnich państw, które przestawiają się na filozofię “armat zamiast masła” i chcą przykryć swoje problemy chwaleniem się sukcesami w zakupach nowoczesnej broni oraz nakręcaniem antyrosyjskiej paniki. Tego typu zachowania, mające odwrócić uwagę od problemów wewnętrznych zarzuca się rządom w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych. Sytuacja tegoroczna przypomina lata poprzednie, a jak wiadomo w przyszłym roku na samym jego początku kolejną okazją do odwrócenia uwagi od tego stanu rzeczy będzie coroczna żebranina zwana Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, która pomoże w zebraniu 0,01 proc. budżetu NFZ.
Może zabraknąć pieniędzy
Trzeci kwartał tego roku może skończyć się na minusie który wyniesie 2 mld zł. A to przecież tylko jeden kwartał, a dziura może się powiększać. Okazuje się, że NFZ wymagać może 8 mld zł na pokrycie wszystkich potrzeb, gdyż w innym razie szpitale będą ograniczać usługi w służbie zdrowia. Jak informuje portal “Money.pl”: “To ponure wnioski, które z jednej strony płyną z analizy danych NFZ dokonanej przez Wojciecha Wiśniewskiego, współprzewodniczącego Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia i eksperta Federacji Przedsiębiorców Polskich, a z drugiej – z naszych nieoficjalnych rozmów z osobami znającymi sytuację w ochronie zdrowia”. Problemem zdaniem WIśniewskiego staną się październik oraz listopad, kiedy to szpitale powinny dostać pieniądze za świadczenia rozliczane kwartalnie. Czekać mogą więc pacjentów dłuższe kolejki do lekarzy oraz specjalistów. Budżet państwa musi więc pokryć bieżące straty za trzeci kwartał, a czwarty kwartał będzie musiał już być pokryty z budżetu na przyszły rok. Kryzys płynności NFZ miał rozpocząć się 18 miesięcy temu. Od tego czasu NFZ zeruje swój budżet co miesiąc.
Konieczna nowelizacja planu finansowego NFZ
Przyczyną sytuacji w budżecie NFZ jest to, że wolnej dotacji budżetowej zostało mniej niż pozostało do pokrycia zobowiązań. W efekcie do wykorzystania w budżecie pozostaje zaledwie 2,8 mld zł, co przełoży się na to, że zabraknie na pokrycie bieżących potrzeb 2,1 mld zł. Wojciech Wiśniewski stwierdza, że “Trzeba pilnej nowelizacji planu finansowego NFZ oraz albo przesunięcia środków z części 46. budżetu państwa poprzez zabicie innych wydatków, albo nowelizacji ustawy budżetowej i skierowanie tam pieniędzy”.
Tak źle jeszcze nie było i lepiej nie będzie
Pomimo uprawianej propagandy sukcesu także w koalicji rządzącej mówi się, że tak złej sytuacji jeszcze nie było. Nie przypadkowo można tutaj zestawić to z rekordowym długiem, deficytem budżetowym oraz zwiększaniem wydatków na zbrojenia, które przecież mogłyby zostać “zabite” wedle przenośni dokonanej przez Wojciech Wiśniewskiego. Politycy koalicji nie wyobrażają sobie aby minister finansów nie zatwierdził dosypania pieniędzy przez rząd do 15 października tego roku. Wiadomo że wiązać by się to mogło z niepokojami społecznymi, co przełożyłoby się na spadek poparcia i tak już mocno osłabionego rządu. Oprócz tego należy zwrócić pieniądze pożyczone przez poprzednią minister zdrowia Izabelę Leszczynę do Funduszu Medycznego. A chodzi o kwotę 4 mld zł. Przyszły rok natomiast nie zapowiada się lepiej. Autorzy artykułu twierdzą powołując się na Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomistę Fundacji Przedsiębiorców Polskich, że “planowane wydatki na zdrowie ujęte w projekcie budżetu państwa na 2026 rok oraz planie finansowym NFZ to absolutne minimum, wystarczające do wypełnienia wymogów ustawy o 7 proc. PKB na zdrowie, ale niewystarczające do pokrycia pełnych potrzeb związanych z rosnącymi kosztami leczenia oraz ustawowo gwarantowanymi podwyżkami wynagrodzeń w ochronie zdrowia”. A zabraknąć może nawet 23 mld zł. Tak więc “jest super, więc o co Ci chodzi?”. Czy także o sytuację w służbie zdrowia rząd będzie w stanie oskarżyć Władimira Putina, a swoich krytyków oskarżyć o rosyjską narrację?




