Prezydent Rzeczypospolitej Polski wyraźnie pokazuje, że znów kręgi związane z jego osobą wybadały nastroje społeczne o wiele lepiej niż obóz liberalny i na tym można również zasadzić jego zwycięstwo w ostatnich wyborach prezydenckich. Teraz zamierza na początek udowodnić, że ma zamiar spełniać obietnice, które złożył, a które także zawarł w swoich postulatach. Od początku deklarował, że nie ma zamiaru w dotychczas nieograniczony sposób pomagać Ukraińcom w każdym aspekcie powodując bierność u niektórych Ukraińców, a także chęć uzyskania korzyści z powodu naiwnej polityki socjalnej poprzedniego rządu, ale także i tego który do zainicjował, a więc obozu PiS-owskiego, który także aktywnie wspierał przybyszów z Ukrainy.
Schody dla Ukraińców
Karol Nawrocki postanowił zawetować ustawę, która miała przedłużać świadczenia “800 plus” dla wszystkich Ukraińców bez żadnego wyjątku. Stwierdził on, że takie świadczenia powinny przysługiwać wyłącznie osobom pracującym. Do tego zaproponował projekt, który miałby wydłużać proces przyznawania obywatelstwa oraz przepis, który miałby penalizować banderyzm. Ustawa ta miałaby przedłużać ochronę tymczasową dla uchodźców wojennych do 4 marca 2026 roku. Sam już ten zapis jest kontrowersyjny, gdyż nie określa, którym Ukraińcom można by przyznawać takie świadczenia gdyż na Zachodzie Ukrainy nie toczą się przecież żadne działania wojenne, nie prowadzone są walki w miastach więc samo pojęcie uchodźcy jest tutaj mocno dyskusyjne i mogące być poddane w wątpliwość. Prezydent dodał do tego, że zmieniły się warunki finansowe oraz społeczne i w związku z tym potrzebna jest korekta obowiązujących przepisów. Przepisy o pomocy Ukrainie i świadczeniach powinny dotyczyć także ochrony zdrowia, gdyż dotychczas mogą oni korzystać z polskiej służby zdrowia, często bez czekania w kolejce.
Banderyzm jak nazizm
W kwestii przyznawania obywatelstwa prezydent Nawrocki powiedział, że nie jest to tylko zaszczyt posiadania go ale i dotyczy także wpływu na naszą wspólnotę narodową. Proces nadawania obywatelstwa miałby więc być zwiększony z 3 do 10 lat. Nielegalne przekraczanie granicy miałoby być karane karą 5 lat więzienia. Dodał do tego, że banderyzm miałby być zrównany z nazizmem w kodeksie karnym. “Podkreślił również, że w relacjach polsko-ukraińskich należy wyeliminować rosyjską propagandę i budować stosunki partnerskie”. A to oznacza, że wpisuje się on w narrację antyrosyjską, która zakłada że jakiekolwiek przejawy banderyzmu, które są na Ukrainie powszechne, a często były widoczne podczas różnych wizyt naszych przedstawicieli w tym kraju mają się z automatu wiązać z chęcią zaszkodzenia naszym stosunkom przez Rosję. Dotyczyć ma to także ostatnich wydarzeń w Polsce, gdzie zdewastowano pomnik w Domostawie oraz jeden z obywateli Ukrainy paradował z banderowską flagą na koncercie białoruskiego rapera Maxa Korża z flagą banderowską.
Zarzut fobii
W samym 2024 roku w ramach świadczenia “800 plus” wypłacono Ukraińcom 2,8 mld zł, a większość w ramach ustawy pomocowej dla obywateli tego kraju. Do 28 lutego 2025 roku niemalże 2 miliony Ukraińców zostało objętych ochroną czasową. Od 2014 roku liczba Ukraińców wzrosła z 41 tysięcy do 1,55 mln tych, którzy posiadają zezwolenia na pobyt w Polsce. Pomysł nagle potrafił poprzeć polityk PiS-u Kazimierz Smoliński, choć wcześniej wszyscy razem popierali pomoc wojskową i finansową o nieograniczonej skali. Tradycyjnie twardo po stronie ustawy stają politycy Platformy Obywatelskiej i jeden z nich zarzucił prezydentowi “ujście antyukraińskich fobii”. Zbigniew Konwiński odniósł do to ideologicznych kwestii, które miały zadecydować o tym kroku. Anna Maria Żukowska zarzuciła natomiast wchodzenie w buty prawicowca Rafałowi Trzaskowskiemu, który z przyczyn koniunkturalnych przyjął podobną narrację z odbieraniem świadczeń Ukraińcom i przyczynić się miał do tego, że Nawrocki podjął taką decyzję. Tym czasem tego typu decyzja opierać się powinna na sprawiedliwości, racjonalizacji wydatków, a także na tym aby nie pozwalać na to byśmy byli traktowani przez Ukraińców z pogardą, gdyż tego typu praktyki właśnie takie widzenia Polski przez Ukraińców mogą wywoływać. To naturalnie początek drogi Karola Nawrockiego i najważniejszym będzie zobaczyć czy “po owocach pozna się” na ile cała ta polityka jest wiarygodna, szczególnie jeśli w uzasadnieniu znajdują się antyrosyjskie fobie, co od początku wzbudza głęboki sceptycyzm, patrząc na jego wypowiedzi z 15 sierpnia.




