Strona na Facebooku o nazwie “Kampania solidarności z Palestyną” podała szczegóły raportu ONZ na temat współudziału państw w ludobójstwie w Strefie Gazy wobec ludności palestyńskiej. Ludzie oglądający tylko obrazki w telewizji i słuchający często propagandowych wiadomości odpowiednio na potrzebę propagandy podawanych nie zdają sobie sprawy, że do takiego “przemysłowego” ludobójstwa potrzebne jest działanie wielu państw i właśnie to udowadnia przedstawiony raport. Niezadowoleni mogą być obrońcy “dziewiczej” jak zawsze Polski, która jest przedstawiana wiecznie jako obrończyni humanitarnych wartości oraz bastion cywilizacji łacińskiej, która by miała być moralnie lepsza od innych cywilizacji czyli turańskiej, bizantyjskiej czy też żydowskiej, którą właśnie wspierała. Ogółem współudział dotyczył 63 państw oraz cichego przyzwolenia państw arabskich, które nie podjęły żadnych zdecydowanych działań.
Francesca Albanese informuje
Specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. okupowanych terytoriów Francesca Albanese opublikowała raport, który nazwała “zbiorową zbrodnią, podtrzymywaną przez współudział wpływowych państw trzecich, które umożliwiły Izraelowi długotrwałe, systemowe łamanie prawa międzynarodowego”. Współudział polegał na dehumanizacji Palestyńczyków przez narracje kolonialne, bezpośrednie wsparcie państw trzecich, pomoc materialną, ochronę dyplomatyczną oraz aktywne uczestnictwo. Bez wsparcia głównie krajów europejskich Izrael nie byłby w stanie przeprowadzić pełnego ataku na Gazę. Wsparcie dzieliło się na dyplomatyczne, militarne, gospodarcze oraz humanitarne. Na bezkarne kontynuowanie ludobójstwa wpłynęły immunitet dyplomatyczny tego kraju oraz brak pociągnięcia do odpowiedzialności za łamanie prawa międzynarodowego. Zachodnie media i izraelski dyskurs polityczny “papugowały izraelskie narracje”. Dzięki temu nie rozróżniano Hamasu od palestyńskich cywilów oraz odwoływano się do kolonialnych stereotypów o prawie Izraela do obrony jako “cywilizowanego” narodu przed “dzikusami”.
Bezradne Trybunały
Tradycyjnie Stany Zjednoczone korzystały z prawa weta i to aż siedmiokrotnie, aby kontrolować negocjacje w sprawie zawieszenia broni i zapewnić dyplomatyczne poparcie dla ludobójstwa. Współudział w tej sprawie dotyczył takich państw jak Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia, Kanada, Niemcy i Holandia. Państwa arabskie i muzułmańskie nie podjęły zdecydowanych działań, a niektóre z nich ułatwili dostęp do dróg lądowych do Izraela. Egipt współpracował energetycznie z Izraelem oraz zamknął przejścia graniczne w Rafah. Zaniedbania dotyczą także trybunałów międzynarodowych. Większość krajów zachodnich nie poparło Republiki Południowej Afryki czy też Nikaragui przed MTS i nadal zaprzeczają oni ludobójstwu popełnianym przez Izrael i nie podtrzymano również orzeczenia MTS o nielegalności okupacji Palestyny przez Izrael. Kraje te podważały również nakazy aresztowania wydane przez MTK przeciwko Netanjahu i innym członkom rządu. USA nałożyło sankcje na MTK, a Wielka Brytania zagroziła wycofaniem jego finansowania.
Kroplówka finansowa i wojskowa
Wsparcie militarne dotyczyło ignorowania rezolucji wzywających do embarga na broń na Izrael od 1976 r. Stany Zjednoczone, Niemcy oraz Włochy były najbardziej nadgorliwe w dostawie broni oraz pieniędzy do Izraela. Obecni Stany Zjednoczone rocznie wspierają Izrael kwotą 3,3 mld dol. jako zagraniczne finansowanie wojskowe. Do 2028 r. przeznaczają 500 mln dol. rocznie na obronę przeciwrakietową. Wielka Brytania praktykowała loty obserwacyjne nad Izraelem, których wykonała ponad 600. Wymieniała również informacje wywiadowcze z rządem Izraela co miało być współpracą w zniszczeniu Gazy. 26 państw wysłało 10 transportów z bronią i amunicją. Najczęściej były to Chiny (także Tajwan), Indie, Włochy, Austria, Hiszpania, Czechy, Rumunia oraz Francja. 19 krajów dostarczało komponenty i części do programu myśliwców stealth strike F-35, kluczowego dla militarnego ataku na Strefę Gazy. Do tej grupy należała Australia, Belgia, Kanada, Czechy, Dania, Finlandia, Niemcy, Grecja, Włochy, Japonia, Holandia, Norwegia, Polska, Korea Południowa, Rumunia, Singapur, Szwajcaria, Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone. Kraje uzasadniają wszystko Traktatem o Handlu Bronią, twierdząc, że to broń obronna, choć tego rozróżnienia w nim nie ma. Włochy, Holandia, Irlandia, Francja oraz Maroko zezwalały na transfer broni przez swoje porty i lotniska. Hiszpania i Słowenia anulowały kontrakty i nałożyły embarga. Różne państwa kupowały broń i technologię wojskową produkowaną przez Izrael. Podczas ludobójstwa w Strefie Gazy eksport z Izraela do Europy wzrósł dwukrotnie. Immunitet objął obywateli USA, Rosji, Francji, Ukrainy czy Wielkiej Brytanii, którzy uczestniczyli po stronie Izraela w popełnianiu zbrodni wojennych.
Utrzymywanie normalnych stosunków handlowych
Międzynarodowy handel towarami i usługami Izraela miał spaść z 61 proc. PKB w 2022 r. do 54 proc. w 2024 r. Unia Europejska jednak nadal dostarczała prawie jedną trzecią całkowitego handlu z Izraelem. Niemcy, Polska, Grecja, Włochy, Dania, Francja oraz Serbia zwiększyły handel z Izraelem podczas popełniani ludobójstwa na Palestyńczykach. Zrobiły to także Zjednoczone Emiraty Arabskie czy też Egipt, Jordania oraz Maroko. Turcja niby zawiesiła handel, ale kontynuowano go zdaniem Albansee. Przed 7 października Agencja Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim (UNRWA) pomagała Palestyńczykom. Po oskarżeniach o wspieranie przez UNRWA Hamasu 18 państw wstrzymało finansowanie. USA ustawowo zakazało finansowania tej organizacji, a inne kraje nie wznowiły finansowania pomimo wątpliwych dowodów na oskarżenia. Zrzucanie pomocy humanitarnej na spadochronach przez Kanadę, Wielką Brytanię, Belgię, Danię czy też Jordanię było odwracaniem uwagi od kluczowego problemu. Było to dodatkowo niebezpieczne jak i nieskuteczne. Wniosek Albanese brzmi: “Państwa współwinne utrwalają praktyki kolonialne i rasowo-kapitalistyczne, które powinny dawno odejść do historii”. Państwa głównie zachodnie jej zdaniem nadal udzielały wszelkiej pomocy Izraelowi pomimo ludobójczej przemocy. “Okropności ostatnich dwóch lat nie są aberracją, lecz kulminacją długiej historii współwiny”.




