Ogrom sprzeczności można zauważyć między rzeczywistością, którą obserwuje się w Polsce, a tym tym co dzieje się na świecie. Jedną z nich jest podejście do zagadnienia dotyczącego wydobycia węgla. Świat przeżywa rekord w wydobywaniu węgla, który ma wynosić obecnie 8,8 mld ton, natomiast Polska od lat w zależności od nazewnictwa kopalnie zamyka, jak robiono to za czasów pierwszych rządów PO, tudzież “wygasza” jak nazywała to zamiennie premier Beata Szydło, za czasów drugich rządów PiS. W efekcie wzrost wydobycia węgla na świecie rośnie odwrotnie proporcjonalnie do spadku jego wydobycia w Polsce. Jak pokazują dane, dotyczy to zarówno największych uczestników tego procesu czyli Chin oraz Indii, które 5,9 mld ton węgla, jak i Unii Europejskiej, której wydobycie wzrosło o 5 proc. do 0,35 mld ton. Więcej węgle wydobywa się zarówno w Niemczech, jak i Czechach oraz Bułgarii.
Ukraińcy wchodzą do Polski
Sukcesywny spadek wydobycia węgla w Polsce, wynoszący obecnie ok. 4 razy mniej o pamiętnych rekordów bitych, w czasach rządów Edwarda Gierka, który uzasadniano brakiem rentowności kopalń bądź negatywnym wpływem na środowisko, nie przeszkadza w tym aby mogły wydobywać go zagraniczne podmioty. Już w przemysł wydobywczy próbowali inwestować Niemcy, próbując budować kopalnię w Orzeszu, do inwestycji jednak nie doszło. Nie udało się tego dokonać również Australii, która jednakże wywalczyła sobie za to ogromne odszkodowanie przed międzynarodowym arbitrażem. GreenX Metals wygrało razem 1,3 mld zł odszkodowania. Na Lubelszczyźnie miała powstać kopalnia “Jan Karski” do czego jednak nie dopuszczono, tak samo jak na Śląsku. W wyniku więc działań polskiego państwa Polska musi płacić obcemu podmiotowi odszkodowanie. Obecnie plany na wydobycie węgla w Polsce na ukraińska spółka Coal Energy. Ta spółka holdingowa, zarejestrowana w Luksemburgu i obecna na warszawskiej giełdzie od 2011 r. jest bliska uzyskania pozwolenia na wydobycie węgla w Polsce. Po uzyskaniu analizy prawno-technicznej, ma zamiar złożyć wniosek o koncesje na wydobycie.
Bytom celem
Węgiel miałby być wydobywany ze złoża “Bobrek Miechowice”. Analiza prawno-techniczna pozwoliła na wydobywanie tam węgla. Pierwszy etap prac miałby objąć wydobycie 9 mln ton węgla. Łączny wolumen wynosić ma 25 mln ton, co oznacza że po pierwszej fazie wydobycia węgla będzie możliwa dalsza eksploatacja. Wiktor Wiśniowiecki, prezes oraz założyciel tej spółki zapewnia, że “mamy zabezpieczone środki finansowe na realizację procedur koncesyjnych i na prace przygotowawcze związane z projektami wydobywczymi, co pozwala na sprawne finansowanie kolejnych etapów działań”. Koncesja na wydobycie wymaga różnych technicznych czy prawnych warunków które należy spełnić. Koncern chce rozszerzyć ekspansję na rynek rumuński oraz albański. Wcześniej Coal Energy prowadziła wydobycie w 10 kopalniach na Donbasie, a oprócz tego świadczy również usługi przez polską spółkę zależną Advanced Industrial Technologies dla największych podmiotów krajowego sektora węglowego. Jak widać, złoża nie są tak duże, ale okazuje się że w obliczu zamykania kolejnych kopalń w Polsce, umożliwia się wchodzenie na rynek zagranicznym firmom, co wskazuje na to że sektor prywatny może działać u nas na specjalnych warunkach, szczególnie że kopalnia Bobrek ma fedrować węgiel do końca tego roku.




