Cena pomocy Ukrainie

Polska flaga obok ukraińskiej na tle pustego portfela symbolizującego koszty pomocy

W najnowszym wydaniu “Najwyższego Czasu” Radosław Piwowarczyk pokazuje skalę pomocy Ukrainie oraz Ukraińcom, która bez wątpienia była ogromna i odbywała się kosztem Polek i Polaków, co siłą rzeczy mogło powodować konflikty, zazdrość, spadek sympatii wobec przybyszów zza Buga. Wyobraźmy sobie jednak państwo dzieci, które są małe, mieszkają pod jednym dachem z rodzicami, Ci żywią cały czas cudze dzieci, które same zapraszają do domu, dają im spać w łóżkach swoich dzieci, a te muszą spać na twardej podłodze czekając, aż może zwolni się dla nich miejsce. Absurdem jest to, że Radzie do spraw Współpracy z Ukrainą przewodniczył Paweł Kowal, który zaprezentował raport na temat polskiej pomocy Ukrainie w latach 2022-2023. A to przecież on jest jednym z wielu polityków, którzy wyglądają na tych, którzy bardziej dbają o interesy Ukrainy niż Polski. Powiedział on, że jest to dokumentacja powstania humanitarnego Polaków, którzy idąc za głosem wzruszonego serca, zachowali się jak trzeba w chwili próby. Autor książki słusznie wskazuje, że odwoływanie się do powstańczej retoryki może budzić negatywne skojarzenia, bo te zazwyczaj przynosiły Polsce więcej szkód niż pożytku.

Więcej rozdawnictwa niż odruchu serca

Z raportu jednak można się dowiedzieć, że większość pomocy jaką otrzymali Ukraińcy nie jest wynikiem odruchu serca ale rozdawnictwa jakie im polskie państwo zafundowało z naszych kieszeni. Dobrowolna, oddolna pomoc udzielona Ukrainie i Ukraińcom w latach 2022-2023 wyniosła 20 mld zł, a pomoc rządowa była pięciokrotnie wyższa i wyniosła 106 mld zł. Rządowa pomoc humanitarna, którą tak nazwano dotyczyła w dużej mierze wydatków socjalnych. W ten sposób na pomoc humanitarną wydano 90 mld zł. Na nią złożyły się wydatki na pomoc administracyjną, logistyczną, zdrowotną, socjalną, edukacyjną, prawną, w dziedzinie kultury, ochrony dziedzictwa, naukową, rolniczą, a także pomoc dla przedsiębiorców. Ostatecznie sfinansowano w ten sposób transport dla uchodźców z Ukrainy, organizację punktów zakwaterowania z wyżywieniem, wozy strażackie, pomoc medyczną, szczepienia, leki, szeroki wachlarz świadczeń socjalnych, usługi edukacyjne, pomoc prawną, rezydencje artystyczne dla twórców z Ukrainy, rezydencje kryzysowe dla artystów, pobyty ukraińskich naukowców w Polsce, wsparcie żywnościowe, a nawet pomoc weterynaryjną. Do tego obywatele kraju dopłacili do zakwaterowania Ukraińców z wyżywieniem oraz przekazali wsparcie dla ukraińskich instytucji kultury. Oprócz tego najbardziej skandaliczne było zapewnienie Ukraińcom bezpłatnego dostępu do służby zdrowia w naszym kraju. Dopiero nowelizacja ustawy podpisana przez Nawrockiego ma to zmienić. Tu jednak już widać faworyzowanie obywateli Ukrainy przez polskie rządy.

Pierwsza na świecie pilna uczennica

Autor artykułu wskazuje, że Polska znalazła się na trzecim miejscu w wartości rządowej pomocy dla Ukrainy, ale biorąc pod uwagę stosunek wydatków do PKB to naturalnie byliśmy pierwsi, “najlepsiejsi”, czy Polska tradycyjnie wykazała się i zaprezentowała jako najbardziej pilna uczennica. Wydatki wyniosły bowiem 3,82 proc. PKB, czyli 25 mld euro. Polska zdaniem autora przechwalała się również wizytami w Kijowie polskojęzycznych polityków, antyrosyjskimi uchwałami w sejmie, które nie miały żadnego znaczenia czy też zabieganiem o ukraińskie interesy na forach międzynarodowych. Przypomniany został fakt, że rząd Morawieckiego zgodził się na podpisanie umowy między Komisją Europejską, a Polską o regulowaniu odsetek za rząd Ukrainy. Wydaliśmy na ten cel ponad 100 mln zł w 2024 r. Przekazaliśmy w ramach “koalicji czołgowej” Leopardy 2 oraz zapewnialiśmy ich serwisowanie w naszym kraju. Jako lider w pancernej pomocy przekazaliśmy Ukrainie ponad 300 czołgów. Całe militarne wsparcie przekroczyło 18 mld zł. Doszły do tego pojazdy opancerzone, systemy artyleryjskie, samoloty, helikoptery, przeciwlotnicze zestawy rakietowe, a do tego amunicja czy też rakiety ziemia-powietrze. Oprócz tego sfinansowano dwadzieścia tysięcy starlinków. Słusznie także autor wskazuje na to, że do Polski wpuszczono bez kontroli ogromną liczbę Ukraińców co obecnie przekłada się na to, że popełnianych jest w Polsce dużo przestępstw z ich udziałem. Cena pomocy Ukrainie jest już i tak bardzo wysoka, a kto wie czy nie będzie jeszcze większa, zarówno pomimo tego że kraj nasz byłby chętny nadal pomagać kosztem obywateli Polski jak i wskutek potencjalnej sytuacji, w której nagle większość pomocy miała zostać zatrzymana. Choć na to liczyć nie można, a mimo to właśnie cały czas w Polsce płoną różne obiekty, tak jakby ostrzeżenie, a raczej groźby wypowiedziane przez Natalię Panczenko stały się realną codziennością.

Dodaj komentarz

Related Post