The New York Times pisze, o tym w jaki sposób sankcje doprowadziły do zwiększenia floty cieni Rosji. To nie tyko spowodowało podrożenie transportu morskiego ropy dla Rosji. Ale jako że kraj ten nauczył się żyć i funkcjonować pomimo sankcji, to w związku z tym zwiększył także swoją flotę cieni. A to będzie miało długoterminowe konsekwencje. W przypadku ograniczeń w handlu ropą zaczęło się to od lutego 2022 r. Wcześniej przecież nałożono na Rosję kilkadziesiąt tysięcy innych sankcji. Jak piszą publicyści amerykańskiego dziennika, po ogłoszeniu przez Europę 19 pakietu sankcji, nieprzyjemna rzeczywistość stała się oczywista. Rosja znalazła sposób na to aby osiągać zyski z ropy pomimo limitu cenowego oraz ograniczeń importowych.
Wystarczą stare statki
Tak jak na froncie Rosja potrafiła użyć starego, ale ciągle skutecznego sprzętu do tego aby móc prowadzić choćby udany ostrzał, tak w tym przypadku obeszła ona sobie sankcje i zarabiała na tym, że stworzyła ona sobie ogromną flotę starych statków. Statki mają niejasnych właścicieli, którzy transportują ropę na odległe rynki. Teraz natomiast doprowadziło to do takiej sytuacji gdy masowa ekspansja cieniowej floty pociąga za sobą poważne oraz długoterminowe konsekwencje. Problem polega na tym, że stare statki stanowią zagrożenie dla środowiska. Cała sytuacja doprowadziła do powstania ogromnej gospodarki nielegalnych transportów. A ten wedle obaw ekspertów są w stanie przetrwać wojnę. Różne kraje nadal będą mogły omijać porządek. Wyglądać to będzie w ten sposób, że Rosja i Iran będą nadawcami, a Chiny oraz Indie odbiorcami.
Stworzyliśmy jeszcze większy problem
Znów wraca problem, który jest widoczny od dawna. Ian Ralby, ekspert ds. bezpieczeństwa morskiego, który powiedział że wielu chciałoby zrobić najprostsze czyli nałożyć sankcje. Te bowiem nie wyprowadzają Rosji z biznesu, lecz z legalnego biznesu. Firma badawcza S&P Global Market Ingelligence zbadała, że aż 17 proc. wszystkich eksploatowanych tankowców naftowych stanowi cieniową flotę. Od początku roku flota cieni stanowiła o 45 proc. więcej statków niż rok temu. Obecnie wynosi ona 940 sztuk. Po przekierowaniu transportów ropy do Chin i Indii po lutym 2022 r. Rosja potrzebowała więcej takich statków ze względu na dłuższe spędzanie czasu do odległych portów. Na tej samej zasadzie chciała ona uniknąć ograniczeń cenowych. G7, Unia Europejska oraz Australia zakazały firmom świadczenia usług ubezpieczeniowych oraz innych w przypadkach gdy rosyjska ropa była sprzedawana w cenie powyżej 60 dol. za baryłkę. Unia i Wielka Brytania następnie obniżyły jeszcze bardziej ten limit. W związku z tym statki z Rosji zaczęły korzystać z wątpliwych ubezpieczeń bądź nie nie korzystały z nich w ogóle. Obchodzenie zakazów polegało także na pływaniu pod banderami krajów trzecich, zafałszowywanie lokalizacji aby ukryć gdzie dokonywano załadunku. Nie pierwszy raz więc praktyka udowadnia, że sankcje wobec krajów bez względu na wielkość nie zawsze osłabiają, ale potrafią wzmacniać kraj i pomagać obchodzić zakazy oraz sankcje.




