Schizofrenia Banku Światowego w Nigerii

Biuro Banku Światowego w Nigerii symbolizujące skutki neoliberalizmu

Teoretycznie demaskacja neoliberalnej ideologii nastąpiła dawno temu. Szybko bowiem okazało się, że “koniec historii” ogłoszony pod koniec lat 80-tych przez Francia Fukuyamę okazał się mitem, który miał legitymizować ustanawianie w próżni politycznej powstałej po upadku Bloku Wschodniego demokracji liberalnej. Ta jednak w wielu krajach przybrała formę darwinistycznej praktyki polegającej na niszczeniu przemysłu i wpędzaniu milionów ludzi w nędzę. Ci którzy nie chcieli się poddać “propozycji” zostali skutecznie spacyfikowani. Walec “demokracji liberalnej” rozjechał w ten sposób Rumunię oraz Jugosławię, wskazując że jeśli nie posłuchacie propozycji, to zostanie wam rozkazane. Ideologia ta została więc podwójnie skompromitowana. W sferze ekonomicznej pokazała, że przynosi korzyści części społeczeństwa, przy znacznym ubożeniu pozostałej, natomiast w sferze politycznej ujawniła finalnie swoją prawdziwą twarz, gdyż pomimo mówienia o tym, że podstawą jest liberalizm, to sprzeciw oznaczał siłowe wprowadzenie ideologii do użytku.

Więcej neoliberalizmu!

W książce “Doktryna szoku” Naomi Klein pokazywała, że guru zwolenników “wolnego rynku” – Milton Friedman zalecał do końca swoich dni Irakowi prywatyzację wszystkiego w okupowanym wtedy i rujnowanym przez wojnę wywołaną przez Stany Zjednoczone i Polskę. Czyli wszystko wedle zaleceń neoliberalnej ideologii, przy jednoczesnym militarnym nacisku wobec kraju, który chciał odejść od dolara w wymianie za ropę naftową. Podobną schizofrenię obserwujemy obecnie w Nigerii. Sam Banka Światowy bowiem przyznał, że wdrożenie reform spowodowało wzrost ubóstwa. Z drugiej strony nakazuje aby kontynuować ten kierunek. Tak przecież rozumowano także w Polsce, w której nakazywano w imię demokracji liberalnej niszczenie przemysłu, powodowanie wzrostu ubóstwa, a zarazem zalecając kontynuację tego jako koniecznych “kosztów transformacji”.

Ofiary są konieczne

Podstawą neoliberalnej ideologii jest właśnie schizofrenia, naturalnie będąca jednak pozornie chorobą, ale tak naprawdę kryjąca pod nią fakt, że na wdrażaniu takich końskich dawek korzystają nieliczni, którzy dzięki temu akumulują kapitał i wpływają na procesy polityczne. W przypadku Nigerii efektem takich “ozdrowieńczych reform” jest drastyczny wzrost ubóstwa. “Bank Światowy prognozuje, że do końca tego roku 139 milionów Nigeryjczyków będzie żyło w ubóstwie, co stanowi wzrost o prawie 60% w porównaniu z 87 milionami w 2023 roku , kiedy prezydent Bola Tinubu rozpoczął wdrażanie reform przepisanych pierwszego dnia swojej kadencji”. Przykładowo obiecał obniżkę cen benzyny w kampanii wyborczej, aby później dwa lata temu powiedzieć, że dotacje na to zniknęły, co skutkowało podwyżką jej ceny przez ponad rok o prawie 500 proc. Za tym poszedł wzrost cen energii elektrycznej oraz straty w żywności. Żywność także zdrożała, a siła nabywcza Nigeryjczyków osłabła. Wywołało to wreszcie protesty głodowe i pojawiły się kolejne ofiary ideologii, nie tylko te żyjące w ubóstwie, ale te śmiertelne, którym pozostała tylko ulica i na tej ulicy dopełniły swojego żywota.

Podwajanie neoliberalizmu przy akompaniamencie frazesów

“Wzruszające” wnioski Banku Światowego mówią, że 70 proc. wydatków najuboższych gospodarstw domowych w Nigerii idzie na żywność, co jednak nie skłania go do refleksji i proponuj kontynuację kursu. Pochwalał więc wdrażanie reform, jak choćby wspomniane zniesienie dopłat do benzyny czy też ujednolicenie kursu walutowego. A wszystko w imię “stabilizacji makroekonomicznej”, czyli typowego dla tej ideologii frazesu, pudrującego prawdziwą twarz “stabilizacji”, której liczby krzyczą kilka wersów wyżej. Pustosłowie jednak objawia się także w innych wnioskach. Bank Światowy bowiem informuje, że „wzrost gospodarczy zwiększył się; ogólna sytuacja fiskalna poprawiła się dzięki wzrostowi dochodów; rynek walutowy jest stabilny i konsoliduje się; pozycja zewnętrzna jest silna dzięki rosnącym rezerwom walutowym i dużej nadwyżce na rachunku bieżącym, napędzanej wzrostem eksportu; a inflacja zaczęła stopniowo spadać”. Jednocześnie popada on w sprzeczność, gdyż pisze o tym, że ubóstwo wzrosło z prawie 40 proc. do ponad 60 proc. Dopiero gdy czyta się o zaleceniach “zaradczych” można się dowiedzieć jakie rozwiązania proponuje się dla polepszenia bytu mieszkańców.

Powtórka z kuracji

Raport, który mówi o propozycjach rozwiązań dla Nigerii nazywa się przyjaźnie “Pozytywny impet gospodarczy w Nigerii, czas przenieść zyski do kraju”. Brzmi to niemalże jak zamiar stosowania patriotyzmu gospodarczego. Mówi się w nim o utrzymaniu dyscypliny monetarnej oraz reform strukturalnych w celu ograniczenia cen żywności. Język przypomina więc ten używany przez “wolnorynkowych” ekonomistów. Maski opadają gdy się czyta o tym w jaki sposób nakazuje się rozprawienie z inflacją żywnościową. Proponuje się usunięcie barier handlowych, które dotyczą zakazów importu oraz nadmiernych ceł. A to na pewno poprzez wykoszenie krajowej konkurencji nie spowoduje przeniesienia zysków do kraju, tylko efekt zdecydowanie odwrotny. Bank Światowy aby nie doszło do kolejnych buntów społecznych, zaleca danie ludziom “cukierka” w postaci doraźnych działań czyli „finansowane ze środków krajowych transfery gotówkowe dla najuboższych i system zabezpieczeń reagujący na wstrząsy”. Prócz więc schizofrenii, która przekłada się na sytuację materialną obywateli, odczuwać oni mogą “łaskawość” systemu, który czasowo dam im ukojenie w bólu, strukturalnie jednak powodując masowe wykluczenie z możliwości uzyskania pewności zatrudnienia czy też trwałego rozwoju wszystkich jednostek.

Dodaj komentarz

Related Post