Raport Franceski Albanese, specjalnej sprawozdawczyni ONZ wskazuje na bezpośrednie lub pośrednie zaangażowanie różnych państw w ludobójstwo w Gazie. Jak spojrzy się na skład tych, którzy jeśli nie dostarczali bezpośrednio broni, to dokonywali błędu zaniechania poprzez umożliwianie jej dostarczenia oraz braku zdecydowanego protestu, nie mówiąc na naturalnie o wysyłaniu swoich przeciwko ludobójcom z izraelskiego wojska to możemy dostrzec, że w tej sprawie wszyscy działali zgodnie i w porozumieniu. W sprawie wojny na Ukrainie istnieje formalny podział, że większość Zachodu jest antyrosyjska, do tego wspiera on Ukrainę w walce przeciwko temu krajowi, natomiast Rosję wspiera i na niej polega tzw. Globalne Południe. Można chyba do niego zaliczyć również Palestynę, która obecnie jest masakrowana przez Izrael. Z tym że Izrael wspomagają zgodnie dwie strony barykady, powstałej na Ukrainie po 2014 r.
Wspólnota zbrodni
Raport zatytułowany “Ludobójstwo w Gazie: Zbrodnia zbiorowa” mówi o tym, że główni dostawcy broni to Stany Zjednoczone, które użyły prawa weta by zapewnić osłonę dyplomatyczną. Niemcy były na drugim miejscu, zwiększając handel z tym krajem. Przypomnieć należy, że kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział, że Izrael robi za nich brudną robotę. Wielka Brytania natomiast miała ułatwiać dostawy broni ze Stanów Zjednoczonych oraz prowadziła misje zwiadowcze nad Gazą. Włochy były na niechlubnym trzecim miejscu wśród dostawców broni. Oprócz tego uczestniczyli oni we wszystkich, manewrach wojskowych. Francuzi uczestnictwo we wspólnocie zbrodni udowadniali poprzez transporty broni i amunicji w swoich portach morskich.
Niezerwane łańcuchy dostaw
Sformułowanie-klucz ostatnich 5 lat, czyli “łańcuchy dostaw”, kojarzyć się mogło z ich zerwaniem przy okazji wybuchu pandemii Covid-19 oraz wojny na Ukrainie, gdzie można było zobaczyć jak w łatwy sposób można zaburzyć światowy przepływ towarów. W tejże sprawie, gdy trzeba było pomóc “sprawie izraelskiej” w temacie “ostatecznego rozwiązania sprawy palestyńskiej” łańcuchy dostaw były mocno naprężone. Przykładowo w ich podtrzymywanie w sprawie F-35 była zaangażowana Kanada, do tego łagodziła ona sankcje dyplomatyczne. Australia również umożliwiła to samo poprzez tranzyt broni. Transport ułatwiały również holenderskie porty.
Zwiększenie handlu ku chwale Izraelowi
Ręce na pokładzie trzymały również mniejsza kraje, które wspierały Izrael zwiększając z nim handel, jeśli nie mogli dawać swojej broni czy też ludzi, aby “stabilizowali” sytuację w Gazie. Grecja był takim krajem, który tenże handel zwiększył, ale też uczestniczyła we wszystkich manewrach wojskowych. To samo tyczyło się Polski, która nie mogła nie wspierać takiej akcji, jak wiadomo zawsze chcąc się przysłużyć “światowej demokracji”, a tej izraelskiej przede wszystkim. Serbia, wiecznie kreująca się w Europie na pokrzywdzoną przez Zachód w latach 90-tych robiła dokładnie to samo, a więc pomagając krajowi, będącemu głównym sojusznikiem tego uciskającego Serbię Zachodu. Irlandia, wydająca się zawsze krajem zdystansowanym z uwagi na zaszłości historyczne z Wielką Brytanią zwiększała handel w sektorze układów scalonych. To samo czyniły takie kraje jak Czechy z proNATO-wskim prezydentem generałem, Rumunia także będąca całkowicie prozachodnia i dbająca w ostatnich miesiącach o “demokrację” w swoim kraju odwołując kolejne wyniki wyborów, Belgia czy też Dania, liderująca zarazem dostawom broni na Ukrainę.
Zjednoczony judaistyczny Islam
Często tam gdzie ktoś najgłośniej krzyczy, to można być pewnym, że jest najmniej wiarygodny. Turcja, której przywódca Erdogan nie raz oskarżał Izrael o mordowanie Palestyńczyków, nie miała jakoś problemu z tym by zwiększyć również pośredni handel z Izraelem, ułatwiając transport w swoich portach morskich. Ogólnie państwa islamskie opływające w ropę i luksusy i będące głównymi graczami zjednoczyli się wokół judaistycznego islamu. Katar uczestniczył we wspólnych manewrach wojskowych, a porty tradycyjnie ułatwiały transport broni. Ten sam Katar miał szlachetnie pomagać w dyplomacji z przywództwem Hamasu zlikwidowanym na terenie tego kraju przez Izrael. Zjednoczone Emiraty Arabskie natomiast zwiększyły handel z Izraelem i także były uczestnikami manewrów wojskowych. Egipt jest również sztandarowym przykładem wspólnoty zbrodni, utrzymując nielegalną blokadę Gazy, oprócz tego podpisując kontrakt gazowy na kwotę 35 mld dol. z Izraelem. Jordania, która w 1994 r. podpisała traktat pokojowy z Izraelem, również zwiększyła z nim handel i zrzucała pomoc humanitarną. Gorsze nie chciały być robiąc to samo Maroko, Arabia Saudyjska czy też Azerbejdżan.
BRICS i główni adwersarze na pomoc Izraelowi
Oprócz wcześniej już wymienionych członków BRICS, którzy dołączyli prawie 2 lata temu do tego ugrupowania, mającego być alternatywą wobec Zachodu, współudział w likwidacji Gazy jaką zna świat uczestniczyli założyciele, twierdzący że reprezentują inna wartości od tych, które miałyby być istotą zbrodniczego Zachodu. Główną wartością BRICS, miał być pokój, współpraca oraz współistnienie krajów, których nikt do niczego nie zmusza. Tym czasem Rosja stała się głównym dostawcą paliw rafinowanych, a tysiące jej obywateli uczestniczyło służąc w armii izraelskiej. Paradoksem dla wielu może być to, że również tysiące obywateli Ukrainy uczestniczy w walce z Palestyńczykami w Gazie. Drugi główny członek BRICS czyli Chiny wysyłały transporty broni oraz amunicji. Indie robiły to samo. Brazylia oraz RPA kontynuowały dostawy podstawowych surowców. Ten drugi kraj pomimo wniesienia sprawy o ludobójstwo), czyli podobnie jak Turcja, której przywódca tak mocno zawsze krzyczał przeciwko zbrodniom na Palestyńczykach. Jak więc widać wartości odrębne od tych zachodnich ustępują miejsca pragmatyzmowi, realizmowi, zyskowi, układom, stając się zaprzeczeniem deklaracji o propozycji innego budowania innego świata.
Pomniejsi i niedawno neutralni nie pozostają w tyle
Neutralność cechuje bądź cechowała formalnie różne europejskie kraje, które odmawiały przynależności do NATO, zmieniając choćby pogląd na to, po inwazji Rosji na Ukrainę. W sprawie pomocy Izraelowi również nie miały zamiaru nie pomagać swoich “braciom”. Szwecja przy pomocy swoich portów ułatwiała transporty broni, Finlandia angażowała się w łańcuchy dostaw, Austria wysyłała transporty broni oraz amunicji. Szwajcaria również nie miała zamiaru zrywać łańcuchów dostaw. Ostatni w sojuszu “pięciorga oczu”, a więc Nowa Zelandia “zasłużyła się” dla sprawy wstrzymując finansowanie UNRWA i będąc oskarżaną o łagodzenie decyzji dyplomatycznych. Inni sojuszniczy Zachodu tradycyjnie działali na kursie oraz ścieżce. Zgodne były więc Japonia, Korea Południowa, Singapur czy też Norwegia. Surowce dostarczał również Kazachstan. Mikrusy stanęły również w szeregu i odmaszerowały. Gibraltar, Cypr, Malta, Monako ułatwiały przy pomocy portów transporty. Hiszpania co ciekawe, rugana mocno przez Trumpa za małe wydatki na NATO, ułatwiała również transport, pomimo, że zawiesiła kontakty. Co innego więc znaczą różne deklaracje, uznawanie nagle przez kraje zachodnie państwa palestyńskiego, a co innego gdy konkretne fakty wskazują, że można po owocach poznać tych, którzy próbują się teraz oczyszczać, współuczestnicząc wcześniej w systematycznym mordowaniu Palestyńczyków.




