Polska wchodzi do PURL


Polskie władze szukają za każdym razem dobrego pretekstu aby podejmować kolejne, konfrontacyjne decyzje wobec Federacji Rosyjskiej. Tajemnicze wydarzenie związane z tym co nazwano wysadzeniem torów przez obywateli Ukrainy, mających działać na zlecenie rosyjskich służb posłużyło już do tego aby zamknąć ostatni działający w Polsce Konsulat Generalny, tym razem w Gdańsku. Co wygląda na stosowanie taktyki salami jeśli mamy na myśli stosunki z Federacją Rosyjską. Polska wcześniej wsparła Ukrainę 46 pakietami uzbrojenia, natomiast 47 miałby być w przygotowaniu. “W latach 2022-2024 Polska przekazała Ukrainie nieodpłatnie: 318 czołgów, 586 pojazdów opancerzonych, 137 systemów artyleryjskich, 10 samolotów, 10 helikopterów”. To stawiać miało Polskę na pierwszym miejscu na świecie, a więc słusznie pasowało do niej określenie pilnego ucznia, który daje Ukrainie najwięcej czołgów oraz wozów bojowych. Jednak dotychczas nie przystąpiła ona do programu PURL. Teraz ma się to zmienić w trybie pilnym.

100 mln dolarów do końca roku

Do końca sierpnia tego roku do inicjatywy przystąpiło osiem państw. Były to Belgia, Kanada, Dania, Niemcy, Łotwa, Holandia, Norwegia, Szwecja. Łącznie przekazały on 1,9 mld euro na Ukrainę. Tydzień temu Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Łotwa, Litwa, Norwegia, Szwecja ogłosiły wspólnie, że sfinansują razem pakiet sprzętu wojskowego oraz amunicji dla Ukrainy o wartości 500 mln dol pochodzących ze Stanów Zjednoczonych. Najwidoczniej Sikorski postanowił również nie odstawać i dołączyć do szeregu “dobroczyńców”, którzy będą finansować amerykański przemysł zbrojeniowy aby wspomagać walczącą, choć w coraz gorszym położeniu Ukrainę. Dlatego też oznajmił on, że “z budżetu, który mam w MSZ zamierzam jeszcze przed końcem roku przelać 100 milionów dolarów na pomoc wojskową dla Ukrainy w ramach programu PURL, z którego kupujemy amerykańskie uzbrojenie”. Tak oto Polska przystąpiła do PURL.

Ograniczyć zdolność do agresji agresora

Polski minister oświadczył w związku z ostatnimi postanowieniami również, że Polska popiera wszelkie wysiłki na rzecz pokoju, ale kazał zapamiętać, że głównie Europa wspiera finansowo oraz wojskowo Ukrainę. W jego opinii bezpieczeństwo Europy będzie zmniejszone lub zwiększone w rezultacie sposobu zakończenia tej wojny, więc Sikorski oświadczył że domaga się jako Europa włączenia w te decyzje. Możliwym więc jest to, że polski dyplomata stwierdził, że za zapłacenie groszy poprzez wejście do PURL, w porównaniu z tym ile Polska wydawała wcześniej pieniędzy na pomoc wojskową Ukrainie uda się wejść do grupy państwa, która miałaby decydować o procesie pokojowym, a więc decydowaniu o tym jakie interesy będzie można dzięki temu realizować. Tego typu gesty mogą być nawet przez Trumpa nie zauważone, jeśli Mohhamed Bin Salman podczas wizyty w Waszyngtonie zaproponował Trumpowi inwestycje w Stanach Zjednoczonych o wartości 1 bln dol. co miało zaskoczyć samego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Na tym tle domaganie się przez polskiego ministra włączenia w decyzje dotyczące pokoju, podczas gdy Europa reprezentuje cały czas stronnictwo wojenne, do tego broniące odrębnych interesów wydaje się mrzonką.

Dodaj komentarz

Related Post