Bez rozstrzygnięć

Spotkanie Trump–Putin bez porozumienia

Ten kto liczył na to, że jeśli obydwaj przywódcy spotkają się aby ostatecznie ogłosić zawarcie pokoju mogli mocno się zawieźć, szczególnie jeśli kierowali się emocjonalnym zaangażowaniem po którejś ze stron bądź też wierzyli w szlachetne intencje obydwu przywódców. Tajne rozmowy trwały kilka godzin, natomiast oddzielne oświadczenia kilka minut. To że nie doszło do porozumienia oznacza pokazało właśnie to, że nie było wspólnego oświadczenia. Zanim spotkanie się rozpoczęło można było przekonać się, że nie w smak ono było liberalnym mediom także w Polsce, w których u pracujących tego dnia pracowników mediów dało się wyczuć żal, rozpacz oraz niedowierzanie, że Trump mógł witać się z jak to określiła Putina była żona Tomasza Lisa Hanna “sowieckim rzeźnikiem”. Z drugiej strony właśnie niektórzy oczekiwali tego, że parafowany zostanie pokój, co miałoby być logicznym następstwem wcześniejszych spotkań grup negocjacyjnych oraz tajnych rozmów między przedstawicielami obydwu mocarstw.

Krótko i na temat

Niektórzy twierdzą, że to Putin miał się okazać zwycięzcą tego szczytu, co miał napisać w swoim wniosku były prezydent Rosji Miedwiedwiew. Sam prezydent Rosji ograniczył się do kilku formalnych wniosków. Rozmowy z Trumpem określił jako konstruktywne i pożyteczne. Sama organizacja szczytu na Alasce była dla niego logiczna gdyż obydwa kraje są sąsiadami. Choć trzeba dodać, że miejsce specyficzne gdyż Alaska należała do Rosji ale została sprzedana Amerykanom jeszcze w XIX w. Trump jego zdaniem przywitał go jak sąsiada. Tutaj zaznaczono, że Trump nigdy nie nikogo miał nie witać na lotnisku. Rosja natomiast jest wdzięczna za troskliwe podejście do pamięci żołnierzy radzieckich pochowanych na Alasce. Stosunki jego zdaniem miały spaść do najniższego poziomu od czasów zimnej wojny, ale Putin nawiązał bardzo dobre, bezpośrednie kontakty z Trumpem. Sytuacja wokół Ukrainy jest centralnym punktem rozmów na Alasce. Do tego Rosja jest gotować aby zakończyć kryzys ukraiński i gotowa jest pracować nad bezpieczeństwem Ukrainy. Można się zastanawiać czy to oznacza, że postanowiono zatroszczyć się wspólnie o los Ukrainy, ale bez Żełeńskiego. Ma on także nadzieję, że osiągnięte porozumienia otworzą drogę do pokoju na Ukrainie. Co najistotniejsze, Putin powiedział że liczy na to, że w Europie oraz na Ukrainie nie będą stawiać przeszkód w postępującej regulacji konfliktu na Ukrainie. Zacznaczył do tego, że dwustronna wymiana handlowa wzrosła za rządów Trumpa. A obydwa kraje mają co sobie oferować wzajemnie – od technologii po Arktykę. Co także skłania do zadania pytania czy obydwa kraje będą w stanie podzielić się wpływami w Arktyce. Na to pytanie Putin mógł udzielić odpowiedzi mówiąc o zaufanym tonie rozmowy. Liczył on ogólnie na to, że uzgodnienia na Alasce pozwolą na rozwiązanie problemu ukraińskiego oraz odbudowy stosunków USA-Rosja. Wyraził on także przekonanie, że gdyby prezydentem był Donald Trump to wojny na Ukrainie by było. Co też przecież nie musi oznaczać, że właśnie teraz by ona nie wybuchła, bądź za jakiś czas, gdyby na stanowisku prezydenta USA zasiadł ktoś ze stajni Demokratów. Podsumował wystąpienie konstatacją, że do pokoju na Ukrainie trzeba dążyć i m szybciej, tym lepiej.

Optymistyczny Trump

Goszczący rosyjskiego prezydenta na Alasce Donald Trump stwierdził, że spotkanie było owocne. Oświadczył także, że zadzwoni po rozmowach do Żełeńskiego oraz partnerów NATO aby przekazać treść rozmów z Putinem. Stwierdzić miał ogromny postęp w rozmowach z Putinem. Miał także powiedzieć, że wiele kwestii dotyczących Ukrainy zostało uzgodnionych, a do tego istnieje szansa na porozumienie w pozostałych sprawach. Co także może wskazywać na to, że Europa wraz z Ukrainą dostaną tylko informację co ustalono i te informacje będą miały na celu przyjęcie ich do wiadomości oraz zatwierdzenia. Choć dyplomatycznie stwierdził, że porozumienie z Putinem nie jest umową i będzie tutaj wymagana zgoda wszystkich stron. Putin na koniec zaprosił Trumpa w języku angielskim aby spotkać się w Moskwie. Co bez wątpienia musiało także skonfudować wiele medialnych osobistości. Hollywoodzka postawa amerykańskiego prezydenta przejawiająca się w typowym dla niego optymizmie jednak była w stanie wpłynąć na amerykańskie media, które krytycznie odniosły się do samego spotkania i niepomyślnych ich zdaniem efektów. Zdaniem Fox News “Wygląda na to, że wszystko poszło niezbyt pomyślnie. Putin przyszedł i po prostu powiedział wszystko, co chciał powiedzieć”. Sky News stwierdziło, że Trump wyjeżdża upokorzony prze Putina. Wedle Washington Post Putin swoją wizytą odłożył nałożenie dodatkowych sankcji na Rosję. Dlatego być może odwołany został zaplanowany wcześniej lunch, a spotkanie trwało krócej.

Wszystko zależy od Europy

Trump stwierdził, że wszystko miałoby i tak zależeć i tak od sojuszników NATO oraz Kijowa, co dodatkowo może komplikować sytuację, bo i tak na co wskazuje skrócony program obydwie strony nie doszły do porozumienia. Trump powiedział, że w wielu kwestiach się do udało, ale pozostały jeszcze dwie sprawy, które miałyby osiągnąć pewien postęp, ale w których nie posunięto się wystarczająco do przodu. Putin miał nazwać jego starania cennymi, a wszystko co się dzieje, to straszna dla nich tragedia oraz rana. Znów jednak zaapelował do Europy aby nie ingerowała w pokojowy proces na Ukrainie, co jednoznacznie można odczytać, że kontynent, na którym znajduje się także część Rosji oraz sąsiadująca z nią Ukraina miałby być cały czas najbardziej zainteresowany tym aby do żadnego pokoju nie miało dojść. Szczególnie że Putin dodał aby Europa nie wykorzystywała swoich zakulisowych knowań aby torpedować proces pokojowy. Sam Trump powiedział w wywiadzie dla Fox News, że radziłby Ukrainie zawrzeć układ. Uzasadnił to, że “Rosja to potężne mocarstwo, a oni nie. Chociaż mają świetnych żołnierzy i, nawiasem mówiąc, najlepszy sprzęt. Bo to nasz sprzęt. Jeśli pamiętacie, w pierwszej kadencji przekazałem im „Javeliny”. To była moja decyzja, dałem im je. Pamiętacie?”. Atmosferę po spotkaniu podgrzał Scott Ritter, który powiedział że “groźby w słowach Trumpa nie są skierowane do Rosji, to przesłanie dla Żełeńskiego (…) Gdy Żełeński odmówi udziału w spotkaniu lub nie zaakceptuje rosyjskich warunków, na które Donald Trump już się zgodził, będzie to miało dla Ukrainy poważne konsekwencje”. Sam powiedział, że możliwym jest zorganizowanie spotkania trójstronnego Rosja-USA-Ukraina. Podczas rozmowy z europejskimi partnerami powiedział, że Putin nie jest zainteresowany zawieszeniem broni, a kompleksowym porozumieniem, które miałoby zakończyć wojnę.

Zwycięstwo Putina

Wiele zachodnich ośrodków medialnych twierdzi, że szczyt na Alasce zakończył się zwycięstwem Putina. CNN mówi o dwóch zwycięstwach rosyjskiego przywódcy. Po pierwsze widok czerwonego dywanu oraz przejazd opancerzonym Cadillaciem One Trumpa odbudowało reputację Putina. Po drugie zyskał on przesunięcie swoich wojsk na linii frontu. Zyskany czas ma duże znaczenie gdyż letnia ofensywa Rosji zbliża się do przekształcenia stopniowych sukcesów w strategiczne zwycięstwo Rosji. Dmitrij Miedwiediew uznaje główny wynik spotkania Trumpa z Putinem za to, że „obie strony wprost nałożyły odpowiedzialność za osiągnięcie przyszłych rezultatów podczas rozmów o zaprzestaniu działań wojennych na Kijów i Europę”. Kolejnym efektem, według Miedwiediewa, jest to, że po rozmowie z Putinem prezydent USA „zrezygnował z eskalacji nacisków na Rosję. Przynajmniej na razie”. Premier Węgier Victor Orban stwierdził, że świat jest dzisiaj bezpieczniejszy niż wcześniej. Położono jego zdaniem kres wzajemnym wrogim przesłaniom oraz niszczeniu fundamentów wzajemnej współpracy. Do tego Trump poinformował europejskich przywódców oraz Żełeńskiego, że Putin żąda aby ukraiński przywódca oddał kontrolę nad całym Donbasem. I to od Żełeńskiego zależy czy na to przystanie. Europa jednak odpowiedziała w swoim stylu na propozycje jakie przedstawił im Donald Trump. Przywódcy Unii Europejskiej powiedzieli, że będą wzmacniać nacisk sankcyjny na Rosję. Ukraina powinna mieć wiarygodne gwarancje bezpieczeństwa, a armia nie powinna mieć żadnych ograniczeń. Przywódcy Unii Europejskiej oraz Wielkiej Brytanii nie mają zamiaru ograniczać się w dostawach broni na Ukrainę. Decyzje dotyczące terytoriów powinna podejmować Ukraina. Dodatkowo Rosja nie powinna blokować integracji Ukrainy z Unią Europejską oraz NATO. Do tego Ukraina chce najpierw zawieszenia broni, a później rozmów. Jak więc widać, tak jak zauważyły różne media przywódcy nie doszli na Alasce do porozumienia, Putin jednak pokazał, że jest rozgrywającym na Ukrainie, a Europa z Ukrainą próbuje grać w starą grę aby opóźniać strategiczną porażkę, co wskazuje na to, że wraz w upływającym czasem upłynie jeszcze dużo krwi zanim jakiekolwiek porozumienie zostanie zawarte. Tak więc do zobaczenia w Moskwie?

Dodaj komentarz

Related Post