W odpowiedzi na taryfową politykę Donalda Trumpa odbył się w formule online nadzwyczajny szczyt państw BRICS. Liderzy BRICS rozmawiali przez ok. 90 minut i celem było zacieśnianie współpracy gospodarczej oraz koordynacja działań wobec amerykańskich ceł. Uczestniczyli w nim Putin, Xi Jinping, szef MSZ Indii Jaishankar, Prezydent Brazylii Lula da Silva oraz Prezydent RPA Cyril Ramaphosa. Byli tam także przywódcy Egiptu, Indonezji, Iranu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Etiopii. Sam gospodarz szczytu czyli Lula potępił szantaż taryfowy oraz wezwał do ściślejszej integracji handlowej oraz finansowej w bramach BRICS. Podkreślano także multilateralizm oraz wspólne mechanizmy solidarności i koordynacji w obliczu jednostronnych restrykcji handlowych. Xi Jinping mówił obronie otwartości handlu oraz sprzeciwie wobec wojen taryfowych. Stwierdził on, że obronę otwartości handlu trzeba prowadzić przy pomocy WTO, a wojny taryfowe jego zdaniem uderzają w światową gospodarkę. W związku z tym proponował on pogłębienie współpracy handlowej i inwestycyjnej, wykorzystanie wzajemnych przewag oraz rozwój wspólnych łańcuchów dostaw i finansowania.
BRICS przetrwa zawirowania
Xi wypowiedział się także w sprawie wojny na Ukrainie twierdząc, że podziela w tej sprawie zdanie Luli, że tylko dialog oraz polityczne rozwiązanie będzie najlepsze w tej kwestii. Pomimo, że tego typu praktyki Trumpa mają osłabić jedność BRICS, to jednak jak powiedział przywódca Chin BRICS przetrwa międzynarodowe zawirowania i będzie rozwijać się długoterminowo, jeśli państwa członkowskie zachowają solidarność i praktyczną współpracę. Paradoksalnie wezwanie krajów BRICS to obrony wolnego handlu oraz globalizacji jest uderzeniem w to co przecież miało być religią ekonomiczno-polityczną Stanów Zjednoczonych, które jednak gdy zorientowały się, że ta ideologia przestaje być korzystna dla kraju, zaczęły stosować bariery będące zaprzeczeniem zasad o które apeluje BRICS. A przecież oprócz ceł, stosowane są sankcje wobec tych krajów, które śmią prowadzić współpracę handlową z krajami, które akurat nie odpowiadają Stanom Zjednoczonym. ONZ powinno być rdzeniem międzynarodowym. Stwierdził on również, że należy promować więcej demokracji w stosunkach międzynarodowych oraz zwiększyć reprezentację i głos krajów Globalnego Południa. Stwierdził on na koniec, że “powinniśmy wykorzystać nasze mocne strony, pogłębić praktyczną współpracę i zwiększyć produktywność naszej współpracy biznesowej, finansowej, naukowej i technologicznej, aby wzmocnić fundamenty, dynamikę i wpływ szerszej współpracy BRICS oraz zapewnić naszym narodom więcej praktycznych korzyści”.
Lula w opozycji do sankcji i ceł, RPA chce przedstawić raport o nierównościach
Prezydent Brazylii powiedział, że “szantaż celny stał się normą i jest narzędziem podboju rynków oraz ingerencji w sprawy wewnętrzne”. Kraje BRICS w jego opinii stały się ofiarami nieuzasadnionych i nielegalnych praktyk handlowych. Rząd Brazylii oświadczył oprócz tego, że “grupa omówiła zagrożenia wynikające z ponownego pojawienia się jednostronnych środków, zwłaszcza w handlu międzynarodowym, oraz zbadała sposoby wzmocnienia mechanizmów solidarności, koordynacji i handlu między krajami BRICS”. Prezydent RPA natomiast oświadczył, że ramach prezydencji w G20 RPA ma zamiar powołać Nadzwyczajny Komitet Niezależnych Ekspertów ds. Globalnych Nierówności Majątkowych, któremu ma przewodniczyć Joseph Stiglitz. Komitet ma przedstawić pierwszy w historii raport na temat stanu nierówności od momentu jego powstania. “Eksperci przedstawią raport na temat stanu nierówności majątkowych i dochodowych, ich wpływu na wzrost gospodarczy, ubóstwo i multilateralizm, a także przedstawią zestaw skutecznych rozwiązań dla liderów”. Patrząc na, tą deklarację i cytując Marksa, który powiedział “filozofowie dotychczas opisywali tylko świat, a idzie o to aby go zmieniać”, możliwą stanie się zmiana, pod przywództwem byłego ekonomicznego noblisty Josepha Stiglitza, który mógłby przy udziale RPA, a najlepiej całego BRICS wskazać na rozwiązania problemów bytowych miliardów ludzi na świecie. Wtedy to w końcu także ekonomiści przestali opisywać świat, bądź proponować tylko drastyczne rozwiązania, twierdząc, że istnieje wyłącznie gra o sumie zerowej o czym dawno szczególnie Chiny mówią, że przy pomocy praktycznych rozwiązań w swoim kraju setki miliardów ludzi było w stanie wyciągnąć z tego korzyści. Teraz być może czas na rozwiązania w skali globalnej.




