Europa i Ukraina zwarci i gotowi

Europa i Ukraina gotowe do rozmów z Trumpem

Przed spotkaniem z Trumpem w Waszyngtonie zarówno Europa jak i Ukraina mają zamiar pokazać, że mówiąc językiem zachodniej propagandy są zjednoczeni przeciwko rosyjskiemu wrogowi i nie zgodzą się na żadne ustępstwa w rozmowach z Trumpem. A ten przecież miał do przekazania od Putina choćby te wieści, że interesuje rosyjskiego prezydenta pokój, a nie zawieszenie broni, mogące się jak wiadomo kończyć przegrupowaniem i dozbrojeniem dzięki kupionemu czasowi, a do tego oświadczył, że interesuje go cały Donbas. Marco Rubio oznajmił do tego, że zarówno Rosja, jak i Ukraina muszą się zgodzić na rozwiązanie pokojowe, a wprowadzenie nowych sankcji utrudni ich egzekwowanie zarówno przez Europę, jak i Stany Zjednoczone.

Żełeński na opak

Od początku jednak można zauważyć, że stron europejska z Ukrainą na czele będzie mogła sabotować jakiekolwiek próby znalezienia zbieżnych z Trumpem oraz Putinem punktów. Przywódca Ukrainy zadeklarował bowiem odrzucenie tych warunków pokojowych. Na konferencji prasowej w Brukseli odrzucił on punkty “planu Putina”. Stwierdził on, że najpierw trzeba zakończyć ogień, a później pracować nad ostatecznym porozumieniem. Wszystko to więc jest stawiane na opak, aby znów zyskać na czasie poprzez zawieszenie broni i pozorowanie chęci do rozmów. Stwierdził do tego, że najlepszym miejscem do negocjacji jest linia styku, czyli tam gdzie obecnie przebiega linia frontu. Oprócz tego konstytucja miałaby zabraniać rezygnację z terytorium bądź handel ziemią. Aby jeszcze mocniej wskazać na to, że różne iluzje miałyby wzmocnić pozycję negocjacyjną Żełeńskiego wskazał on na to, że potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa na kształt tych, które miałyby działać w praktyce, jak artykuł 5 NATO. Przystąpienie do Unii Europejskiej miałoby być taką gwarancją bezpieczeństwa i ponoć tak samo miałyby widzieć to Stany Zjednoczone oraz Rosja.

Zwarci i gotowi Europejczycy

Europa również przemawia konfrontacyjnym językiem. Emmanuel Macron miał stwierdzić, że Rosja nie proponuje Ukrainie pokoju lecz kapitulację. Tak jakby na froncie sytuacja wyglądała na taką, gdzie Ukraina właśnie odbija wszystkie zajęte przez Rosję tereny i wdziera się na terytorium Rosji na różnych odcinkach. Celem negocjacji ma być wystąpienie wspólnym frontem między Ukrainą, a europejskimi sojusznikami jak się można było dowiedzieć. Czyli wszyscy mają być zwarci i gotowi aby pokazać brak zgody na przedstawione warunki i dzięki temu próbować razem samą retoryką przeciwstawiać się postanowieniom z Alaski. Europejczycy mają się zapytać Trumpa w jaki sposób przyłączy się do gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Do tego powtórzono nierealny postulat, że o terytoriach ukraińskich mogą decydować wyłącznie Ukraińcy. Oprócz tego każde porozumienie o redukcji ukraińskiej armii będzie skazane na nieporozumienie, gdyż Ukraina musi mieć silną armię. Co oznacza chęć kontynuacji konfliktu bądź odmrożenie do w każdej chwili. Ursula von der Leyen powiedziała, że nie może być żadnych ograniczeń w dozbrajaniu Ukrainy, która powinna przypominać stalowego jeża, niestrawnego dla potencjalnego najeźdzcy. W końcu bezpieczeństwo Europy jest ściśle powiązane z wojną między Ukrainą, a Rosją , a jej liderzy muszą zasiadać przy stole negocjacyjnym, aby jak najlepiej reprezentować interesy swoich obywateli. Do tego Katarina Maternowa, która jest ambasadorem Unii Europejskiej na Ukrainie oświadczyła że zaproponowany przez Putina pokój jest nie do przyjęcia. Chęć kursu na zderzenie wyraziła w stwierdzeniu, że nie powinno być żadnych kompromisów z Rosją, a Europa nie dopuści do pokoju, który w rzeczywistości oznaczałby kapitulację.

Koniec Europy i schyłek Żełeńskiego

Europa wykazała do tego gotowość do rozmieszczenia zapewniających bezpieczeństwo po zaprzestaniu działań wojennych, czyli oznaczać by to miało, że jednak sprzeciwiająca się Europa przewiduje taki właśnie koniec. Ale i stwierdzono że byłaby do część gwarancji bezpieczeństwa promowanych przez Stany Zjednoczone. Gerald Grosz, austriacki polityk powiedział, że spotkanie Trumpa oraz Putina jest oznaką pokoju na Ukrainie, natomiast dla Europy gra miałaby być skończona. Politico twierdzi, że Żełeński zostanie postawiony przed wyborem – albo będzie zgoda na pokój, bądź też na pełną odpowiedzialność za kontynuację wojny. Z Putinem Trump miał rozmawiać jak równy z równym, natomiast Żełeński miałby pełnić rolę wykonawcy decyzji już podjętych. Europejczycy mieliby się przygotować na to, że Żełeński może zostać ponowni poniżony. Do tego sytuacja jest o wiele bardziej surowa gdyż porozumienia z Putinem istnieją i zostaną utrwalone na papierze. Wniosek publicystów Politico jest taki, że Stany Zjednoczone uzyskają dostęp do surowców, a Rosja do terytoriów. Kijów natomiast miałby być formalnością. Do tego Trump aby na początku już upokorzyć Żełeńskiego zażądał od niego włożenie garnituru. Zdaniem The Wall Street Journal Europa miałaby oczekiwać, że Trump będzie naciskał na Żełeńskiego, aby on zaakceptował warunki Putina, co pokazuje że de facto Europa jest bezsilna i chętnie sama się zgodzi na warunki Putina. Sami Europejczycy przyznają prywatnie, że Ukraina nie odzyska utraconych terytoriów. To samo przewiduje CNN, twierdząc, że Żełeńskie będzie musiał przełknąć gorzką pigułkę terytorialnych ustępstw. Nawet ukraiński politolog Władysław Olenczenko powiedział, że “w poniedziałek Żełeńskiemu zaproponują podpisanie szerokiego, kompleksowego porozumienia pokojowego oraz ogłoszenie wyborów na Ukrainie — wszystko dla pokoju”. Oprócz tego jego zdaniem zaproponują “pełne gwarancje osobistego bezpieczeństwa, bezpieczeństwa członków jego rodziny, zachowanie kapitału oraz możliwość zostania reżyserem w Hollywood lub politykiem. Spróbują go kupić, przekonując, że nie ma już żadnego wyjścia”. Nie widać za to pozytywnych głosów przed szczytem w Waszyngtonie, a tragicznego obrazu sytuacji Ukrainy dopełnia oświadczenie Szefa Sił Zbrojnych Ukrainy, Aleksandra Syrskiego, który powiedział, że ofensywa Sił Zbrojnych Ukrainy w obwodzie sumskim poniosła klęskę i i jest obecnie całkowicie zatrzymana. Dodatkowo robotę utrudnia metoda “tysiąca cięć” prowadzona przez Rosję.

Dodaj komentarz

Related Post