Jak pilnie ukraść pieniądze na pożyczkę?


Czas ucieka, nie tylko w kwestii zbliżania się końca roku, co wiąże się z tym, że na Ukrainie kończą się pieniądze na przeżycie, ale i zapowiada się, że może autentycznie dojść do porozumienia się dwóch głównych graczy z Waszyngtonu oraz Moskwy w sprawie przyszłości Kijowa. Wyjściem dla Europy miałoby być znalezienie opcji przez kraje unijne na zaciągnięcie pożyczki pomostowej z Unii Europejskiej, aby Kijów mógł utrzymać się na powierzchni. Jest to plan B gdyby nie udało się porozumieć w sprawie kradzieży zamrożonych rosyjskich aktywów przez europejską wspólnotę. Premier Belgii bowiem, Bart de Wever, sprzeciwia się temu pomysłowi, gdyż znaczna większość środków znajduje się w jego kraju. Pomysł Ursuli von der Leyen aby udzielić świadomie nieściągalnej pożyczki, miał być gwarantowany państwami Unii Europejskiej. Szefowa dyplomacji unijnej Kaja Kallsa skrytykować miała Belgię, pytając się do jakiego sądu pójdzie Rosja i jaki sędzia orzeknie w ogóle na korzyść Rosji w tej sprawie?

Zdążyć przed innymi

W związku więc z nabieraniem tempa w rozmowach pokojowych oraz kończącymi się środkami Kijowa, unijni urzędnicy szukają sposobu na to co zrobić z rosyjskimi aktywami. Anonimowi rozmówcy mówią, że jeśli oni nie ruszą tych środków, to inni zrobią to przed nimi. Ci inni natomiast to prawdopodobnie Stany Zjednoczone, bo nie wydaje się aby jakieś inne podmioty miały takie możliwości. Liczą oni, że sam program Trumpa pozwoli na udzielenie takiej pożyczki reparacyjnej. Liczą oni na nierealny plan, że pieniądze Moskwie zwróciliby oni po tym jak Rosja zapłaciłaby odszkodowania wojenne Ukrainie. Sama Ursula von der Leyen zapowiada złożenie w tej sprawie aktu prawnego ale nie precyzuje jak miałoby to wyglądać. Co zrozumiałe nadal premier Belgii ma obawy co do odpowiedzialności prawnej i groźby odwetu ze strony Rosji, gdyby Belgia umożliwiła kradzież aktywów Moskwy.

Co robić?

Dlatego upływający czas każe zastanowić się jak Europa miałaby pomóc Ukrainie gdyby nie przedstawiono propozycji pożyczki na reparacje na szczycie 18 grudnia. Istnieje możliwość “pożyczki pomostowej”, którą mianoby sfinansować z pożyczek Unii Europejskiej. To pozwolić by miało na początku przyszłego roku podtrzymać przy życiu Ukrainie. Byłoby to więc danie jej chwilowego tlenu, minimalnej finansowej kroplówki. To natomiast dałoby Brukseli czas aby przygotować pełną pożyczkę na reparację, korzystając z aktywów zamrożonych w Belgii, na warunkach które mogłaby on zaakceptować. Druga opcja to połączenie pożyczki na reparację, ze wspólnym zadłużaniem się Unii Europejskiej. Czyli bez zgody obywateli krajów unijnych, zaciągano by kredyt na pomoc krajowi do Unii Europejskiej nie należącego. Przewodnicząca Komisji Europejskiej nie widzi bowiem możliwości aby tylko kraje unijne miały finansować pomoc Ukrainie, ze względu na ograniczone budżety oraz ogromne deficyty budżetowe krajów unijnych. Jednak takie kraje jak Francja, Niemcy, Holandia, Litwa czy Luksemburg naciskły na to aby znaleźć rozwiązanie. Najwidoczniej dużo interesów jest pilnych w tym kraju.

Przeszkodą ponownie Węgry

Pilność tej sprawy wywołuje mocne zniecierpliwienie jak widać, natomiast i tak mogą wystąpić problemy z tym aby stworzyć kredyt pomostowy z pożyczek unijnych. Inni nazywają to nawet euroobligacjami. Sprawa ta wymaga jednomyślności co już na starcie napotkać może na przeszkody, gdyż Węgry będą się konsekwentnie tego typu pomysłom sprzeciwiać. Pytanie więc czy jakimś szantażem bądź też propozycją będą w stanie przekonać Budapeszt do zmiany zdania. Aby jednak taką pożyczkę pomostową dać, będzie można wykorzystać ją na odbudowę Ukrainy, a nie pomoc wojskową. Niepewność co do możliwości realizacji tejże pomocy miesza się jednak z fantazją, gdyż “przywódcy UE mają teraz nadzieję, że przekonali ekipę Trumpa, iż to ona musi mieć ostatnie słowo w kwestii tego, co stanie się z tymi aktywami, a także w kwestii terminu zniesienia europejskich sankcji wobec Rosji i drogi Ukrainy do członkostwa w UE – powiedzieli dyplomaci”. W tym przypadku unijni przywódcy mogą napotkać na kolejny problem, gdyż Trump nie kryje pogardy wobec Unii Europejskiej i nie będzie miał zamiaru słuchać takich propozycji, aby to Unia miała o czymkolwiek decydować, a szczególnie o pieniądzach.

Dodaj komentarz

Related Post