W ostatnich latach najbardziej wyrazistymi politykami mającymi w Europie wpływ na politykę, która pokazuje że możliwe są alternatywne wektory, nie zamykające kontynentu w ciasnych, skazanych na konfrontację z Rosją ramach, są premierzy Robert Fico oraz Victor Orban. Do przywódców Węgier i Słowacji prawdopodobnie dołączy nowy rząd Czech pod przywództwem starego/nowego premiera Babisa. Bardziej symboliczny wiatr zmian zawiał w ten weekend z europejskich wysp. W Irlandii bowiem wybory prezydenckie wygrała zdecydowanie autentycznie lewicowa kandydatka Catherine Connolly. Po uzyskaniu wyników w 40 z 43 okręgów uzyskać ona miała 63 proc. głosów. W przeciwieństwie do różnych innych polityków, którzy ogłaszają się kandydatami lewicowymi, a robią dokładnie na odwrót wobec tego co miałoby być wskaźnikiem rzeczywistej lewicowości, obecna zwyciężczyni wyborów pokazuje, że można głosić hasła zgodne z tą ideą. Najgorsze praktyki przypisuje się lewicy, choć jest to często związane z myleniem pojęć.
Pod prąd utartym, szkodliwym trendom
Heather Humphreys przyznała się do porażki i pogratulowała kandydatce zwycięstwa w wyborach. Należy tu wykazać jakie zagadnienia odróżniają Catherine Connolly od licznego nurtu rzekomo lewicowego, który błędnie jest w ten sposób rozumiany przez europejskie społeczeństwa. Pierwszą cechą lewicowości u zwycięskiej kandydatki jest jej sceptycyzm NATO oraz sprzeciw wobec europejskiemu militaryzmowi. Europa jej zdaniem powinna szukać sztuki dyplomacji, a nie wzmacniać kompleks wojskowo-przemysłowy. “Kompleks wojskowo-przemysłowy nie przynosi pokoju. Miliardy przeznaczane na jego wsparcie są kosztem walki z ubóstwem. To szaleństwo i musimy mówić o tym szaleństwie otwarcie oraz szukać innej drogi”. Taki pogląd wyraził nowa prezydent, która w Polsce byłaby okrzyknięta rosyjską agentką. Tym bardziej, że potępiła politykę NATO wobec Rosji i wezwała do powrotu do rozmów oraz przestrzegania zasad suwerenności narodów. Ostatnie ponad 25 lat pokazywało, że NATO jest paktem wybitnie ofensywnym, a przykład choćby polskich ugrupowań lewicowych dowodzi temu że są one bezkrytycznymi akolitami paktu oraz popierają z całą gorliwością militaryzację Polski, Europy, a zamiast podżegać do pokoju, to podżegają do wojny. Oprócz tego byli przywódcy ugrupowań lewicowych byli uwikłani w wojny napastnicze pod przywództwem Stanów Zjednoczonych. Irlandzka prezydent wskazuje, że można prawidłowo definiować ten kierunek polityki. Potrafiła także powiedzieć, że w kontekście militaryzmu izraelskiego nie można ufać Stanom Zjednoczonym, Francji czy Anglii. W kwestii lewicy socjalnej obwiniła ona obecny rząd za kryzys mieszkaniowy.
Dlaczego tylko symbolicznie?
W przypadku Irlandii i zwycięstwa lewicowej kandydatki, może ono mieć jednak charakter symboliczny, gdyż “prezydenci Irlandii reprezentują kraj na arenie międzynarodowej, podejmują wizyty głów państw i posiadają określone uprawnienia konstytucyjne. Jednak ich rola ma głównie charakter ceremonialny, ponieważ nie mają oni prawa kształtowania prawa ani polityki”. Premierem kraju jest Michael Martin z centroprawicowej partii Fiana Fail, który w styczniu br. został wybrany na premiera Irlandii. Trzeba jednak zaznaczyć, że Irlandia w sprawie palestyńskiej potrafiła stać na twardym stanowisku i w poprzednim roku Izrael zamknął ambasadę w Dublinie z powodu skrajnie antyizraelskiej polityki rządu Irlandii. Rząd tego kraju oprócz uznania państwowości Palestyny uznał także działania prawne przeciwko Izraelowi. Obecny premier również nie oszczędza zbrodniczej polityki Izraela nazywając sytuację w Strefie Gazy piekłem na ziemi oraz oskarżając Izrael o zbrodnie wojenne. Pod koniec września oznajmił, że podejmie kroki które uniemożliwią wjazd członkom rządu Izraela do Irlandii.
Przeciwko Orbanowi
Obecny szef rządu jest przeciwny niektórym posunięciom premiera Węgier Orbana. Nie podoba mu się blokowanie przez niego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej ale także Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju. European Peace Facility jest “głównym narzędziem UE służącym do dostarczania pomocy wojskowej Ukrainie, która broni się przed inwazją Rosji na pełną skalę”. Skrytykował on Orbana za nadużywanie przez niego weta w sprawie Ukrainy. “Choć Irlandia, jako kraj neutralny, nie dostarcza broni Ukrainie, ma swój wkład w EPF poprzez nieśmiercionośne wsparcie wojskowe. W obliczu znacznych opóźnień EPF kraje UE uciekają się do dwustronnych transferów broni. Ponadto Irlandia nawiązała niedawno współpracę z Litwą w celu budowy schronów przeciwbombowych dla szkół w Odessie”. W pewnym sensie więc polityka nowo wybranej prezydentowej może być zbieżna z rządem Irlandii, choć ten jednak pewne prowojenne ruchy Europy popiera. Ostatecznie jednak wynik prezydenckich wyborów w Irlandii wskazuje na powiew świeżości w prowojennej stęchliźnie europejskiej. Pytanie czy wpłynie to na korektę rządu w sprawach pomocy Ukrainie przez kraje europejskie czy jednak pozostanie on przy swoim stanowisku.




